Wpisy otagowane ‘Spagnoletta’

Przed wigilijne pląsy

środa, 23 Grudzień 2009

Dzisiaj z racji zapowiadającego się dość okrojonego towarzystwa. W planie były same powtórki. Po rozgrzewce na dogrzanie tradycyjnie już Galliardy. Dalej wzięliśmy się za uczenie Bartka i Anett Torneo Amoroso. Po kilku powtórkach szybko załapali i dodali kolejny taniec do swojego repertuaru.

Potem przyszedł czas na powtórzenie pierwszej zwrotki Celeste Giglio. Karol z Asią mimo że pierwszy raz to to na oczy widzieli radzili sobie całkiem dobrze.

Po tych powtórkach namówiłem wszystkich do wypróbowania mojego mrocznego pomysłu na Spagnolette na trzy pary. Pojawiły się oczywiście pewne problemy, ale nic z czym byśmy sobie nie poradzili. Wersja uzupełniona za tydzień.

Dalszą część zajęć przetańczyliśmy przy Passo e mezzo, So ben, oraz Chiara Stelli w wersji zwanej Szatanstellą ze skutecznym przyzwaniem Szatana ;) (tak na stworzenie świątecznego klimatu)

Po tych wyczerpujących pląsach udaliśmy się na piwo. Niestety w naszym dyżurnym miejscu obsługa postanowiła zacząć wsześniej święta i było zamknięte :/

Ale takie drobne trudności nas nie powstrzymały. Po wyprawie w poszukiwaniu knajpy na Ursynowie (a jest to niesamowite wyzwanie0 zaszyliśmy się w małej pizzerii i czas spędziliśmy na plotkach i dyskusjach o robieniu lasek … orzechowych i dębowych naturalnie ;)

No to do zobaczenia/napisania* po świętach nie obadajcie się za bardzo, bo że tak powiem odbije się to w tańcu (* – niepotrzebne skreślić)

Hrabia

Celeste Giglio Epizod 1

środa, 16 Grudzień 2009

Dzisiaj mieliśmy ambitny cel, ale po kolei. Po rozgrzewce jak zwykle dogrzewaliśmy się przy Galliardach. Mimo, że niektórzy zostali podeptani wyszło w miarę dobrze i wszyscy podnieśli sobie temperaturę ciała i nie krzyczeli, że marzną. (mam w planach wydłużenie rozgrzewki o parę ćwiczeń ogólno-rozwojowych, ale ciiiiiiiii)

Do kompletu przypomnieliśmy sobie Passo z wariacjami metodą piramidalną.

Dalej zabraliśmy się za Spagnolettę na trójkę i biedna Asik musiała odpowiadać na masę kłopotliwych pytań kogo, jak którym łańcuchem i z której strony. Mimo pewnych trudności udało nam się przerobić cały układ. Będzie nam potrzebny w paru kawałkach do Ultimate Spagnoletty :)

Po tych zmaganiach dla drobnego odstresowania Chiara Stella i Batagllia. Na koniec danie główne pierwsza zwrotka Celeste Giglio. Po paru próbach udało się Asikowi ustalić rytm pierwszej zwrotki i wszyscy z grubsza załapali jak to idzie. Na następnych zajęciach ciąg dalszy Celeste Giglio i mam nadzieje Ultimate Spagnoletta.

Po tym wszystkim w prawie całym składzie udaliśmy się na piwo ( Chosia się do nas nie przyznaje :/ )

Uważajcie na jeże potraktowane saperką ;)

Hrabia

Środowe pląsy

środa, 9 Grudzień 2009

Dzisiaj po rozgrzewce zabraliśmy się za Galliardę korowodową w dwóch wersjach – standardowej i zadaniowej. Potem kolejna Galliarda, ale na parę powoli jest coraz równiej.

Potem zabraliśmy się za Passo e mezzo. Po krótkim przypomnieniu zatańczyliśmy wersje z pasażami, a potem nawet z pasażem w kole i całość, ale z wyłączeniem Cody.

Potem Chiara stella w coraz dziwniejszych wariacjach tak dla odstresowania. Potem jeśli mnie pamięć nie myli Alta Regina i z braku partnerek  Rurak postanowił się tymczasowo znaturalizować. Najpierw na sucho potem na mokro. Wyszło całkiem znośnie, ale ja chcę Altę Reginę ze ZGosiem jakoś zdecydowanie bardziej mi pasuje od znaturalizowanego Ruraka :P .

Dalej zrobiliśmy sobie So ben w ciekawej Asikowej wariacji. Potem (a może wcześniej już nie pamiętam) Laura Suava która no cóż jak zwykle po przerwie wyszła niezwykle słabo.  Jakoś popis panów zrobiła się nie równy bo komuś (nie ktosiowi …. chyba) się bardzo spieszyło.

Na koniec Spagnoletta bez większych udziwnień.

Na tym zakończyła się część oficjalna, reszta treningu odbyła się na piwie gdzie ustaliliśmy kilka ważnych rzeczy, a niech nieobecni czują się dotknięci :P

Pozdrowienia  ze świątyni boga Polmosa przysyła

Hrabia

Oddział do zadań specjalnych

środa, 25 Listopad 2009

Dzisiejszy trening odbył się w bardzo korzystnej dla Anett proporcji. Poza nią byłem ja, Rurak (znów niespóźniony O.o), Bartek no i Ramzez.

Po rozgrzewce przetańczyliśmy Galliardę korowodową, a później szlifowaliśmy równe tańczenie Galliardy na parę. Po 3 razach zaczęła znośnie wychodzić.

Następnie zatańczyliśmy Szatan Stellę nowy autorski  taniec na 5 osób. Dla lepszego szatańskiego efektu zatańczyliśmy, niestety mrocznego władcy nie udało się przywołać :/

Następnie obecni przystąpili do spełniania  mrocznych zachcianek Hrabiego i tańczyli Spagnolettę na parę i dwóch panów. Wyszło całkiem interesująco :)

Na deser zostało nam Passo e mezzo. Powtórzyliśmy na sucho 4 i 5 wariację. No i udało się nawet zatańczyć Passo z wszystkimi znanymi nam wariacjami i szło już całkiem całkiem. Może czas dołożyć następną.

Na koniec dla odmóżdżenia Bassa Toscana powtórka na sucho i taniec. Wykończenie przy pełnym Passo e mezzo i na piwo :D

Co się na gadaliśmy na piwie to nasze i nie będziemy naszych podłych intryg na blogu upubliczniać :D

No i żegna się z państwem lekko podpity,

Hrabia

Wtorek-dzień tańców na 6

środa, 21 Styczeń 2009

POnieważ ostatnio we wtorki przychodzi sześć osób to dobry moment na powtarzanie wszystkich tańców na 3 i 6 osób. Czyli powtarzamy kontredanse na 6 takie jak Picking Sticks albo Barrierę na 6 albo Furioso. Oczywiście, nie tylko. Zatańczyliśmy też przebój ostatnich zajęć czyli Laurę Suave pieszczotliwie nazywaną przez kolegów Larwą czy nieśmiertelną Spagnolettę.