Dzisiaj trening upłynął pod znakiem wielu powtórek. Po rozgrzewce zabraliśmy się za Chiara Stellę specjalnie dla Julity. Potem Allemana co by wszyscy już ją pamiętali. Dalej zrobiliśmy również Barierę, ale nie jestem pewien czy w tym momencie. Ten taniec będziemy jeszcze bardzo długo męczyć. Bo wszyscy muszą trzymać rytm, a kółeczko ma być foremne.
Następne na tapetę poszło Ansalone, może w końcu uda się to równo zrobić. Nie ma lekko trzeba szlifować dalej. Dalej Asik pomaglowała nas z Bassy Goiosy. Najpierw solówka na sucho potem całość, potem znowu sama solówka, solówka z muzyką, całość i tako jako. Może za tydzień albo dwa wyjdzie w miarę płynnie.
No i nadszedł czas, aby zabrać się za Voltę. Z racji obecności tylko dwóch panów i aż czterech pań podrzucania mieliśmy całkiem sporo. Mój błędnik coraz bardziej daje o sobie znać. No ale musimy coraz więcej ćwiczyć Voltę co by nam się kondycja poprawiła. Tak jak groziłem trzeba będzie umieć zrobić co najmniej 54 podrzuty.
Po licznych apelach o zaprzestanie dalszych wyskoków i podrzutów zrobiliśmy So Ben, Niemiecką Fokę oraz Black Naga dla odpoczynku. Po tym wszystkim zawinęliśmy się do domów.
Ostrzegam następnym razem ćwiczymy Voltę co najmniej przez 30 min, zrobimy całą choreografię i podrzutów będzie dużo więc się szykujcie.
Hrabia