Wpisy otagowane ‘Chiara Stella’

Celeste Giglio Epizod 1

środa, 16 Grudzień 2009

Dzisiaj mieliśmy ambitny cel, ale po kolei. Po rozgrzewce jak zwykle dogrzewaliśmy się przy Galliardach. Mimo, że niektórzy zostali podeptani wyszło w miarę dobrze i wszyscy podnieśli sobie temperaturę ciała i nie krzyczeli, że marzną. (mam w planach wydłużenie rozgrzewki o parę ćwiczeń ogólno-rozwojowych, ale ciiiiiiiii)

Do kompletu przypomnieliśmy sobie Passo z wariacjami metodą piramidalną.

Dalej zabraliśmy się za Spagnolettę na trójkę i biedna Asik musiała odpowiadać na masę kłopotliwych pytań kogo, jak którym łańcuchem i z której strony. Mimo pewnych trudności udało nam się przerobić cały układ. Będzie nam potrzebny w paru kawałkach do Ultimate Spagnoletty :)

Po tych zmaganiach dla drobnego odstresowania Chiara Stella i Batagllia. Na koniec danie główne pierwsza zwrotka Celeste Giglio. Po paru próbach udało się Asikowi ustalić rytm pierwszej zwrotki i wszyscy z grubsza załapali jak to idzie. Na następnych zajęciach ciąg dalszy Celeste Giglio i mam nadzieje Ultimate Spagnoletta.

Po tym wszystkim w prawie całym składzie udaliśmy się na piwo ( Chosia się do nas nie przyznaje :/ )

Uważajcie na jeże potraktowane saperką ;)

Hrabia

Volta, Volta, kiloVolta

niedziela, 13 Grudzień 2009

Dzisiaj trening upłynął pod znakiem wielu powtórek. Po rozgrzewce zabraliśmy się za Chiara Stellę specjalnie dla Julity. Potem Allemana co by wszyscy już ją pamiętali. Dalej zrobiliśmy również Barierę, ale nie jestem pewien czy w tym momencie. Ten taniec będziemy jeszcze bardzo długo męczyć. Bo wszyscy muszą trzymać rytm, a kółeczko ma być foremne.

Następne na tapetę poszło Ansalone, może w końcu uda się to równo zrobić. Nie ma lekko trzeba szlifować dalej. Dalej Asik pomaglowała nas z Bassy Goiosy. Najpierw solówka na sucho potem całość, potem znowu sama solówka, solówka z muzyką, całość i tako jako. Może za tydzień albo dwa wyjdzie w miarę płynnie.

No i nadszedł czas, aby zabrać się za  Voltę. Z racji obecności tylko dwóch panów i aż czterech pań podrzucania mieliśmy całkiem sporo. Mój błędnik coraz bardziej daje o sobie znać. No ale musimy coraz więcej ćwiczyć Voltę co by nam się kondycja poprawiła. Tak jak groziłem trzeba będzie umieć zrobić co najmniej 54 podrzuty.

Po licznych apelach o zaprzestanie dalszych wyskoków i podrzutów zrobiliśmy So Ben, Niemiecką Fokę oraz Black Naga dla odpoczynku. Po tym wszystkim zawinęliśmy się do domów.

Ostrzegam następnym razem ćwiczymy Voltę co najmniej przez 30 min, zrobimy całą choreografię i podrzutów będzie dużo więc się szykujcie.

Hrabia

Środowe pląsy

środa, 9 Grudzień 2009

Dzisiaj po rozgrzewce zabraliśmy się za Galliardę korowodową w dwóch wersjach – standardowej i zadaniowej. Potem kolejna Galliarda, ale na parę powoli jest coraz równiej.

Potem zabraliśmy się za Passo e mezzo. Po krótkim przypomnieniu zatańczyliśmy wersje z pasażami, a potem nawet z pasażem w kole i całość, ale z wyłączeniem Cody.

Potem Chiara stella w coraz dziwniejszych wariacjach tak dla odstresowania. Potem jeśli mnie pamięć nie myli Alta Regina i z braku partnerek  Rurak postanowił się tymczasowo znaturalizować. Najpierw na sucho potem na mokro. Wyszło całkiem znośnie, ale ja chcę Altę Reginę ze ZGosiem jakoś zdecydowanie bardziej mi pasuje od znaturalizowanego Ruraka :P .

Dalej zrobiliśmy sobie So ben w ciekawej Asikowej wariacji. Potem (a może wcześniej już nie pamiętam) Laura Suava która no cóż jak zwykle po przerwie wyszła niezwykle słabo.  Jakoś popis panów zrobiła się nie równy bo komuś (nie ktosiowi …. chyba) się bardzo spieszyło.

Na koniec Spagnoletta bez większych udziwnień.

Na tym zakończyła się część oficjalna, reszta treningu odbyła się na piwie gdzie ustaliliśmy kilka ważnych rzeczy, a niech nieobecni czują się dotknięci :P

Pozdrowienia  ze świątyni boga Polmosa przysyła

Hrabia

Oddział do zadań specjalnych

środa, 25 Listopad 2009

Dzisiejszy trening odbył się w bardzo korzystnej dla Anett proporcji. Poza nią byłem ja, Rurak (znów niespóźniony O.o), Bartek no i Ramzez.

Po rozgrzewce przetańczyliśmy Galliardę korowodową, a później szlifowaliśmy równe tańczenie Galliardy na parę. Po 3 razach zaczęła znośnie wychodzić.

Następnie zatańczyliśmy Szatan Stellę nowy autorski  taniec na 5 osób. Dla lepszego szatańskiego efektu zatańczyliśmy, niestety mrocznego władcy nie udało się przywołać :/

Następnie obecni przystąpili do spełniania  mrocznych zachcianek Hrabiego i tańczyli Spagnolettę na parę i dwóch panów. Wyszło całkiem interesująco :)

Na deser zostało nam Passo e mezzo. Powtórzyliśmy na sucho 4 i 5 wariację. No i udało się nawet zatańczyć Passo z wszystkimi znanymi nam wariacjami i szło już całkiem całkiem. Może czas dołożyć następną.

Na koniec dla odmóżdżenia Bassa Toscana powtórka na sucho i taniec. Wykończenie przy pełnym Passo e mezzo i na piwo :D

Co się na gadaliśmy na piwie to nasze i nie będziemy naszych podłych intryg na blogu upubliczniać :D

No i żegna się z państwem lekko podpity,

Hrabia

Trening pod chmurką

wtorek, 18 Sierpień 2009

Dzisiaj pierwsza próba pod chmurką. Wszyscy oprócz Markizy zjawili się punktualnie. Nawet Rurak był przed czasem!
Po zebraniu z trawnika przy Politechnice potrzebnych rekwizytów zaczęliśmy Piqueta. Chłopcy dzielnie walczyli dobijając się kijkami. Układ gagliardy idzie nam co raz lepiej, już prawie nikt się nie myli. A co poniektórzy z radości zapominają o kolejnych wersach ;) Pasjansowanie w Altcie Reginie idzie prawie bez podpowiedzi – nie zapominać o liniach i MINI pauzie, bo na pokazie moderatora nie będzie ;)
A potem… potem było So Bien, La Battaglia i próba Otrutej już z Markizą, która doszła sama w odpowiednim czasie. Bella Goiosa jeszcze do powtórki, za to Laura Suave, Chiara Stella, Gagliarda panów i Torneo Amoroso idą już całkiem dobrze razem z ograniem.
Kolejna próba w czwartek – a do Korowodu zostały już tylko 3 treningi!

So Bien po raz …

środa, 11 Marzec 2009

Wczoraj na treningu zrobiliśmy trochę bardziej męczącą rozgrzewkę niż zwykle i zabraliśmy się do pracy. Specjalnie dla hrabiego powtórzyliśmy branle d’Ecosse – tam naprawdę wszystko słychać w muzyce! :) Z Rurakiem zastanawiamy się czy nie podkręcić muzyki by była szybsza!

Potem powtórzyliśmy So Bien … i zatańczyliśmy do 3 różnych muzyk, w ramach wycisku ćwiczyliśmy Chiara Stellę ze szczególnym zwróceniem uwagi na trabuchetta, które należy NASKAKIWAĆ i nie kręcić bioderkami przy tym ;) Po małej wprawce technicznej powtórzyliśmy Passo E Mezzo, żeby dobić pamięć i nasze nóżki oraz tańczyliśmy Laurę Suavę! Idzie coraz lepiej, ale solówki Panów wymagają wyszlifowania!

Na koniec odprężyliśmy się przy zbieraniu Patyczków, czyli Picking Up the Sticks. W niedzielę bierzemy się za ostrzejsze ćwiczenie techniki }:-)

Niedzielne powtórki

poniedziałek, 2 Luty 2009

W niedzielę mieliśmy na zajęciach obecnych czterech panów i trzy panie,w związku z czym mogłam normalnie sobie pląsać a czytaniem kroków zajmował się losowo wybrany pan :) ))) Chcę tak częściej :) ))))
Powtórzyliśmy sobie Laurę Suave, Barrierę, Torneo Amoroso i Leggiadra Marinę ( mimo protestów Asi Z.). A na koniec Chiara Stellę. Jakoś z powodu nieobecności Gosi G. nie chciało mi się powtarzać Alta Mendozy. Będzie na następnych zajęciach. Obiecuję ]:->