Wpisy otagowane ‘Chiara Stella’

Człowiek człowiekowi wilkiem, a tańce tańce tańce :D

niedziela, 28 Marzec 2010

Dzisiaj spotkaliśmy się na ostatnich tańcach przed świątecznych. Skład był zdumiewająco mocny. Pojawiła się cała ekipa niedzielna, PEŁNY skład i nikt się właściwie nie spóźnił.

Po dość męczącej (mam nadzieję :) ) rozgrzewce zabraliśmy się za powtarzanie naszych ulubionych niedzielnych tańców. Na pierwszy ogień poszła Alemana. Zatańczyliśmy sobie dwa razy coby sobie wszystkie Panie powymieniać :)

Następnie wzięliśmy się za Barriere mimo usilnych starań niektórym nie wyszło zbyt równo :P Kolejnym tańcem była Bassa Goiosa, którą w końcu zatańczyliśmy bez lektora i w miarę wychodziło. Tak trzymać, no może nie do końca zawsze może być lepiej, prawda ? Zwłaszcza solówka.

Dalej mordowaliśmy się przy Ansalone. Niestety w trakcie tańca niektórych pokarało za brak wyrozumiałości dla swoich stawów. Następnym razem zrobimy rewizję :) i to dokładną :D

No i dotarliśmy do morderczej Volty,  latania było co niemiara. Dziwnym trafem zawsze z Asikiem zawsze jesteśmy jakoś tacy spóźnieni po podrzutach. Może trzeba  krótszy ten telemark robić ;)

W przerwie między kiloVoltami zrobiliśmy sobie Bellę Goiosę, a ostatnim tańcem była uwielbiana przez Julitę Chiara stelle. Trening zakończyliśmy zwyczajowym relaksem przy „robaczkach”.

Z racji zbliżających się świąt chciałem wszystkim wiernym czytelnikom i niewiernym też ;) wesołego jajka i żeby wam się w te święta nieźle wszystko po zajączkowało.

Hrabia

Voltomaniacy

niedziela, 7 Luty 2010

Dzisiaj w końcu robiliśmy Voltę na dużą skalę, ale po kolei. Po rozgrzewce przystąpiliśmy od powtórzenia sobie Allemany. Najpierw jeden skład, potem drugi. Następnie Barriera z uduchowionym Asikeim. Po tych wybrykach zrobiliśmy sobie Ansalone po dwa razy w każdym składzie i jak na tańczenie po przerwie wyszło całkiem nieźle. No i nadszedł czas na Basse Goiose tym razem z inną muzyka. No i okazało się, że ta nowa muzyka jest taka bardziej dla ludzi. Wreszcie nadszedł czas na Voltę. Po powtórzeniu na sucho przystąpiliśmy do dzieła.  Po odtańczeniu Volty dwa razy podyszeliśmy sobie trochę i dla odmużdżenia  zatańczyliśmy sobie Chiara stelle i Basse Goiosę dla utrwalenia. No i znowu Volta na zupełne dobicie.  Wszyscy już nieźle zmęczeni, zatańczyliśmy na zakończenie Belle Goiosę i po lekkim rozciągnięciu i rozluźnieniu udaliśmy się do domu.

No to do środy.

Hrabia

Ostatnia 16-stka ;)

środa, 30 Grudzień 2009

Dzisiaj po krótkiej rozgrzewce, co by świąteczne jedzenie się nie poprzewracało w brzuchach… dogrzanie w obu Gagliardach, a że szło nam nad wyraz sprawnie, to wzięliśmy się za powtórzenie Celeste Giglio i odszyfrowywanie kolejnych zwrotek. Dzięki Hrabiemu przerobiliśmy 3 pierwsze litery alfabetu 2 części i początek Gagliardy. Okazało się, że część kroków przypomina taniec paralityka, ale i to da się wyćwiczyć ;) Musimy się tylko z TYM przespać :D

Dla rozluźnienia Chiara Stella z zazębianiem i na specjalne życzenie Karola – Reel 4 5 ;) Tu już nieco więcej problemów. Hrabia odpoczywał i załamywał ręce oglądając nas – z boku :P Na zakończenie Passo E Mezzo z 4 wariacjami i do upragnionego domu… choć Pan Hilary zgubił okulary, ale jak prasa donosi – odnalazły się. Nie były co prawda na nosie, ale na sklerozę polecamy Bilobil na Nowy Rok z najlepszymi życzeniami.

A z resztą AKADEMII do siego Roku ;P

Przed wigilijne pląsy

środa, 23 Grudzień 2009

Dzisiaj z racji zapowiadającego się dość okrojonego towarzystwa. W planie były same powtórki. Po rozgrzewce na dogrzanie tradycyjnie już Galliardy. Dalej wzięliśmy się za uczenie Bartka i Anett Torneo Amoroso. Po kilku powtórkach szybko załapali i dodali kolejny taniec do swojego repertuaru.

Potem przyszedł czas na powtórzenie pierwszej zwrotki Celeste Giglio. Karol z Asią mimo że pierwszy raz to to na oczy widzieli radzili sobie całkiem dobrze.

Po tych powtórkach namówiłem wszystkich do wypróbowania mojego mrocznego pomysłu na Spagnolette na trzy pary. Pojawiły się oczywiście pewne problemy, ale nic z czym byśmy sobie nie poradzili. Wersja uzupełniona za tydzień.

Dalszą część zajęć przetańczyliśmy przy Passo e mezzo, So ben, oraz Chiara Stelli w wersji zwanej Szatanstellą ze skutecznym przyzwaniem Szatana ;) (tak na stworzenie świątecznego klimatu)

Po tych wyczerpujących pląsach udaliśmy się na piwo. Niestety w naszym dyżurnym miejscu obsługa postanowiła zacząć wsześniej święta i było zamknięte :/

Ale takie drobne trudności nas nie powstrzymały. Po wyprawie w poszukiwaniu knajpy na Ursynowie (a jest to niesamowite wyzwanie0 zaszyliśmy się w małej pizzerii i czas spędziliśmy na plotkach i dyskusjach o robieniu lasek … orzechowych i dębowych naturalnie ;)

No to do zobaczenia/napisania* po świętach nie obadajcie się za bardzo, bo że tak powiem odbije się to w tańcu (* – niepotrzebne skreślić)

Hrabia

Celeste Giglio Epizod 1

środa, 16 Grudzień 2009

Dzisiaj mieliśmy ambitny cel, ale po kolei. Po rozgrzewce jak zwykle dogrzewaliśmy się przy Galliardach. Mimo, że niektórzy zostali podeptani wyszło w miarę dobrze i wszyscy podnieśli sobie temperaturę ciała i nie krzyczeli, że marzną. (mam w planach wydłużenie rozgrzewki o parę ćwiczeń ogólno-rozwojowych, ale ciiiiiiiii)

Do kompletu przypomnieliśmy sobie Passo z wariacjami metodą piramidalną.

Dalej zabraliśmy się za Spagnolettę na trójkę i biedna Asik musiała odpowiadać na masę kłopotliwych pytań kogo, jak którym łańcuchem i z której strony. Mimo pewnych trudności udało nam się przerobić cały układ. Będzie nam potrzebny w paru kawałkach do Ultimate Spagnoletty :)

Po tych zmaganiach dla drobnego odstresowania Chiara Stella i Batagllia. Na koniec danie główne pierwsza zwrotka Celeste Giglio. Po paru próbach udało się Asikowi ustalić rytm pierwszej zwrotki i wszyscy z grubsza załapali jak to idzie. Na następnych zajęciach ciąg dalszy Celeste Giglio i mam nadzieje Ultimate Spagnoletta.

Po tym wszystkim w prawie całym składzie udaliśmy się na piwo ( Chosia się do nas nie przyznaje :/ )

Uważajcie na jeże potraktowane saperką ;)

Hrabia

Volta, Volta, kiloVolta

niedziela, 13 Grudzień 2009

Dzisiaj trening upłynął pod znakiem wielu powtórek. Po rozgrzewce zabraliśmy się za Chiara Stellę specjalnie dla Julity. Potem Allemana co by wszyscy już ją pamiętali. Dalej zrobiliśmy również Barierę, ale nie jestem pewien czy w tym momencie. Ten taniec będziemy jeszcze bardzo długo męczyć. Bo wszyscy muszą trzymać rytm, a kółeczko ma być foremne.

Następne na tapetę poszło Ansalone, może w końcu uda się to równo zrobić. Nie ma lekko trzeba szlifować dalej. Dalej Asik pomaglowała nas z Bassy Goiosy. Najpierw solówka na sucho potem całość, potem znowu sama solówka, solówka z muzyką, całość i tako jako. Może za tydzień albo dwa wyjdzie w miarę płynnie.

No i nadszedł czas, aby zabrać się za  Voltę. Z racji obecności tylko dwóch panów i aż czterech pań podrzucania mieliśmy całkiem sporo. Mój błędnik coraz bardziej daje o sobie znać. No ale musimy coraz więcej ćwiczyć Voltę co by nam się kondycja poprawiła. Tak jak groziłem trzeba będzie umieć zrobić co najmniej 54 podrzuty.

Po licznych apelach o zaprzestanie dalszych wyskoków i podrzutów zrobiliśmy So Ben, Niemiecką Fokę oraz Black Naga dla odpoczynku. Po tym wszystkim zawinęliśmy się do domów.

Ostrzegam następnym razem ćwiczymy Voltę co najmniej przez 30 min, zrobimy całą choreografię i podrzutów będzie dużo więc się szykujcie.

Hrabia

Środowe pląsy

środa, 9 Grudzień 2009

Dzisiaj po rozgrzewce zabraliśmy się za Galliardę korowodową w dwóch wersjach – standardowej i zadaniowej. Potem kolejna Galliarda, ale na parę powoli jest coraz równiej.

Potem zabraliśmy się za Passo e mezzo. Po krótkim przypomnieniu zatańczyliśmy wersje z pasażami, a potem nawet z pasażem w kole i całość, ale z wyłączeniem Cody.

Potem Chiara stella w coraz dziwniejszych wariacjach tak dla odstresowania. Potem jeśli mnie pamięć nie myli Alta Regina i z braku partnerek  Rurak postanowił się tymczasowo znaturalizować. Najpierw na sucho potem na mokro. Wyszło całkiem znośnie, ale ja chcę Altę Reginę ze ZGosiem jakoś zdecydowanie bardziej mi pasuje od znaturalizowanego Ruraka :P .

Dalej zrobiliśmy sobie So ben w ciekawej Asikowej wariacji. Potem (a może wcześniej już nie pamiętam) Laura Suava która no cóż jak zwykle po przerwie wyszła niezwykle słabo.  Jakoś popis panów zrobiła się nie równy bo komuś (nie ktosiowi …. chyba) się bardzo spieszyło.

Na koniec Spagnoletta bez większych udziwnień.

Na tym zakończyła się część oficjalna, reszta treningu odbyła się na piwie gdzie ustaliliśmy kilka ważnych rzeczy, a niech nieobecni czują się dotknięci :P

Pozdrowienia  ze świątyni boga Polmosa przysyła

Hrabia

Oddział do zadań specjalnych

środa, 25 Listopad 2009

Dzisiejszy trening odbył się w bardzo korzystnej dla Anett proporcji. Poza nią byłem ja, Rurak (znów niespóźniony O.o), Bartek no i Ramzez.

Po rozgrzewce przetańczyliśmy Galliardę korowodową, a później szlifowaliśmy równe tańczenie Galliardy na parę. Po 3 razach zaczęła znośnie wychodzić.

Następnie zatańczyliśmy Szatan Stellę nowy autorski  taniec na 5 osób. Dla lepszego szatańskiego efektu zatańczyliśmy, niestety mrocznego władcy nie udało się przywołać :/

Następnie obecni przystąpili do spełniania  mrocznych zachcianek Hrabiego i tańczyli Spagnolettę na parę i dwóch panów. Wyszło całkiem interesująco :)

Na deser zostało nam Passo e mezzo. Powtórzyliśmy na sucho 4 i 5 wariację. No i udało się nawet zatańczyć Passo z wszystkimi znanymi nam wariacjami i szło już całkiem całkiem. Może czas dołożyć następną.

Na koniec dla odmóżdżenia Bassa Toscana powtórka na sucho i taniec. Wykończenie przy pełnym Passo e mezzo i na piwo :D

Co się na gadaliśmy na piwie to nasze i nie będziemy naszych podłych intryg na blogu upubliczniać :D

No i żegna się z państwem lekko podpity,

Hrabia

Trening pod chmurką

wtorek, 18 Sierpień 2009

Dzisiaj pierwsza próba pod chmurką. Wszyscy oprócz Markizy zjawili się punktualnie. Nawet Rurak był przed czasem!
Po zebraniu z trawnika przy Politechnice potrzebnych rekwizytów zaczęliśmy Piqueta. Chłopcy dzielnie walczyli dobijając się kijkami. Układ gagliardy idzie nam co raz lepiej, już prawie nikt się nie myli. A co poniektórzy z radości zapominają o kolejnych wersach ;) Pasjansowanie w Altcie Reginie idzie prawie bez podpowiedzi – nie zapominać o liniach i MINI pauzie, bo na pokazie moderatora nie będzie ;)
A potem… potem było So Bien, La Battaglia i próba Otrutej już z Markizą, która doszła sama w odpowiednim czasie. Bella Goiosa jeszcze do powtórki, za to Laura Suave, Chiara Stella, Gagliarda panów i Torneo Amoroso idą już całkiem dobrze razem z ograniem.
Kolejna próba w czwartek – a do Korowodu zostały już tylko 3 treningi!

So Bien po raz …

środa, 11 Marzec 2009

Wczoraj na treningu zrobiliśmy trochę bardziej męczącą rozgrzewkę niż zwykle i zabraliśmy się do pracy. Specjalnie dla hrabiego powtórzyliśmy branle d’Ecosse – tam naprawdę wszystko słychać w muzyce! :) Z Rurakiem zastanawiamy się czy nie podkręcić muzyki by była szybsza!

Potem powtórzyliśmy So Bien … i zatańczyliśmy do 3 różnych muzyk, w ramach wycisku ćwiczyliśmy Chiara Stellę ze szczególnym zwróceniem uwagi na trabuchetta, które należy NASKAKIWAĆ i nie kręcić bioderkami przy tym ;) Po małej wprawce technicznej powtórzyliśmy Passo E Mezzo, żeby dobić pamięć i nasze nóżki oraz tańczyliśmy Laurę Suavę! Idzie coraz lepiej, ale solówki Panów wymagają wyszlifowania!

Na koniec odprężyliśmy się przy zbieraniu Patyczków, czyli Picking Up the Sticks. W niedzielę bierzemy się za ostrzejsze ćwiczenie techniki }:-)