<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Blog - Akademia Tańca Dawnego &#187; Black Nag</title>
	<atom:link href="http://blog.taniecdawny.pl/tag/black-nag/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.taniecdawny.pl</link>
	<description>Dla wszystkich zainteresowanych muzyką, tańcem i obyczajami dawnymi</description>
	<lastBuildDate>Tue, 31 Jan 2012 20:14:05 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Spotkanie z kobziarzem</title>
		<link>http://blog.taniecdawny.pl/2011/11/16/spotkanie-z-kobziarzem/</link>
		<comments>http://blog.taniecdawny.pl/2011/11/16/spotkanie-z-kobziarzem/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 Nov 2011 14:02:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Bartek F.</dc:creator>
				<category><![CDATA[Grupa początkująca]]></category>
		<category><![CDATA[Tańce]]></category>
		<category><![CDATA[Bassa Pompilia]]></category>
		<category><![CDATA[Black Nag]]></category>
		<category><![CDATA[Grimstock]]></category>
		<category><![CDATA[Vilanella]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.taniecdawny.pl/?p=1186</guid>
		<description><![CDATA[Tak, tak, przyszedł czas,  żeby zapoznać się z Villanellą. Ponieważ taniec długi nie jest, więc w poniedziałek przerobiliśmy całość. Najpierw jednak poćwiczyliśmy trochę kroków &#8211; riverenzę &#8211; trzeba popracować nad płynnością, ripresy, a pozatym pochodziliśmy sobie w seguitach różne kombinacje, w wężyku i bąbelki (na 4 kroki i na 2) żeby ćwiczyć zmiany kierunków. Nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tak, tak, przyszedł czas,  żeby zapoznać się z Villanellą. Ponieważ taniec długi nie jest, więc w poniedziałek przerobiliśmy całość.</p>
<p>Najpierw jednak poćwiczyliśmy trochę kroków &#8211; riverenzę &#8211; trzeba popracować nad płynnością, ripresy, a pozatym pochodziliśmy sobie w seguitach różne kombinacje, w wężyku i bąbelki (na 4 kroki i na 2) żeby ćwiczyć zmiany kierunków.</p>
<p>Nie zabrakło także spezzato &#8211; ten krok jeszcze niektórym sprawia problem, a był nam potrzebny do Villanelli.</p>
<p>Jak pisałem, po mordędze kroków, przerobiliśmy Villanellę. Na razie oswoiliśmy się z tańcem i przyjdzie czas na dalsze szlifowanie.</p>
<p>Oczywiście nie tylko ten taniec był tańczony, były też powtórki: Black Nag, Grimstock, Bassa Pompilia i branle: Pinegay i Charlotte.</p>
<p>Pod koniec Magda i Patryk zmyli się trochę wcześniej i zostały nam 3 dziewczyny. To jeszcze w ramach bonusu nauczyły się Parson&#8217;s Farewell <img src='http://blog.taniecdawny.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.taniecdawny.pl/2011/11/16/spotkanie-z-kobziarzem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zajęcia prawie indywidualne</title>
		<link>http://blog.taniecdawny.pl/2011/03/01/zajecia-prawie-indywidualne/</link>
		<comments>http://blog.taniecdawny.pl/2011/03/01/zajecia-prawie-indywidualne/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 01 Mar 2011 14:18:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Anett</dc:creator>
				<category><![CDATA[Grupa początkująca]]></category>
		<category><![CDATA[Tańce]]></category>
		<category><![CDATA[Bassa Ducale]]></category>
		<category><![CDATA[Bassa Pompilia]]></category>
		<category><![CDATA[Black Nag]]></category>
		<category><![CDATA[Contentezza]]></category>
		<category><![CDATA[Parsons Farewell]]></category>
		<category><![CDATA[Scotch Cap]]></category>
		<category><![CDATA[taniec dawny]]></category>
		<category><![CDATA[Villanella]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.taniecdawny.pl/?p=1066</guid>
		<description><![CDATA[Zachęcona na niedzielnych tańcach dotarła tym razem na zajęcia dla początkujących także Zgoś. I jakby nie nasza czwórka, sala świeciłaby początkowo pustkami. Poczekaliśmy 15 minut i gdy nikt się nie zjawiał, postanowiliśmy, że odtańczymy szybką wersję Parson’s Farewell i pójdziemy na piwo. Nie było nam to jednak dane (a przynajmniej nie od razu), bo jakby [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zachęcona na niedzielnych tańcach dotarła tym razem na zajęcia dla początkujących także Zgoś. I jakby nie nasza czwórka, sala świeciłaby początkowo pustkami. Poczekaliśmy 15 minut i gdy nikt się nie zjawiał, postanowiliśmy, że odtańczymy szybką wersję Parson’s Farewell i pójdziemy na piwo. Nie było nam to jednak dane (a przynajmniej nie od razu), bo jakby wywołani tańcem, albo jak diabeł z pudełka, pojawili się Słodcy.</p>
<p>Maciek, mimo braku pełni sił, postanowił przyjść, żeby nadrobić zaległości, więc wzięliśmy się za zajęcia prawie indywidualne.</p>
<p>Na początek, żeby się trochę rozruszać, zatańczyliśmy Black Nag’a (bez Asika koniki nie pędzą tak szybko), potem wzięliśmy się za powtórzenie Bassy Ducale, poźniej (może niekoniecznie w tej kolejności) za Contentezzę, a po dyskusjach o motoryzacji, chcieliśmy zatańczyć poloneza, ale na Villanelli w mercedesie się skończyło, powtórzyliśmy na sucho i z muzyką także Bassę Pompilię, zwana inaczej koszmarem Ruraka. Przy tym tańcu naszły nas refleksje, czy jest on lekko nudny, czy może raczej dostojny i pełen powagi. Zapląsaliśmy dla rozrywki w końcu Scotch Cap’a. Przez dłuższą chwilę pomęczyliśmy łydki ćwiczeniami z mieszanki riprese i trabuchettów. Po czym wymarznięci, ale z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku poszliśmy do domów/na piwo (niepotrzebne skreślić). Jeśli kogoś z nieobecnych piekły uszy, to tak, to właśnie przez nas.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.taniecdawny.pl/2011/03/01/zajecia-prawie-indywidualne/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bassa, bassa</title>
		<link>http://blog.taniecdawny.pl/2011/02/24/bassa-bassa/</link>
		<comments>http://blog.taniecdawny.pl/2011/02/24/bassa-bassa/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 24 Feb 2011 11:26:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Bartek F.</dc:creator>
				<category><![CDATA[Grupa początkująca]]></category>
		<category><![CDATA[Tańce]]></category>
		<category><![CDATA[Bassa Ducale]]></category>
		<category><![CDATA[Bassa Pompilia]]></category>
		<category><![CDATA[Black Nag]]></category>
		<category><![CDATA[Villanella]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.taniecdawny.pl/?p=1059</guid>
		<description><![CDATA[Kolejny poniedziałek za nami przetańczony. Tym razem gościlismy Asika na zajęciach, tak więc prawie cała grupa zaawansowana była obecna Ale ponieważ cierpieliśmy na niedostatek panów, a ponadto Hrabia miał jedną nóżkę bardziej, więc wsparcie Asika bardzo się przydało. A zatem, po rozgrzewce (a była baardzo potrzebna, bo znowu przymroziło, a sala do najcieplejszych nie należy) [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kolejny poniedziałek za nami przetańczony.</p>
<p>Tym razem gościlismy Asika na zajęciach, tak więc prawie cała grupa zaawansowana była obecna <img src='http://blog.taniecdawny.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Ale ponieważ cierpieliśmy na niedostatek panów, a ponadto Hrabia miał jedną nóżkę bardziej, więc wsparcie Asika bardzo się przydało.</p>
<p>A zatem, po rozgrzewce (a była baardzo potrzebna, bo znowu przymroziło, a sala do najcieplejszych nie należy) w ramach &#8222;wtańczenia&#8221;  się przypomnieliśmy sobie Black Nag&#8217;a &#8211; a, że pamięć trochę nas zwiodła i jak zwykle łańcuszki nas zaskoczyły więc powtórzyliśmy sobie 2 razy. No cóż, za drugim razem wyszło&#8230; inaczej <img src='http://blog.taniecdawny.pl/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':-D' class='wp-smiley' /> .</p>
<p>Potem Parson&#8217;s Farewell &#8211; i jak to zwykle bywa &#8211; panowie byli stali, to panie były zmienne &#8211; także tu łańcuszki stanowiły problem &#8211; chyba przez ten mróz <img src='http://blog.taniecdawny.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Potem przeszliśmy do konkretów, czyli utrwalanie Bassy Ducali. Ponieważ spezzato fianchegiatti nie jest prostym krokiem, to poćwiczylismy sobie go oddzielnie. Będzie trzeba jeszcze trochę (dużo) popracować nad techniką kroków (wszystkich) &#8211; bo skoro już jako-tako umiemy, to teraz wypada zacząć robić dobrze, zwłaszcza, że będą coraz ciekawsze tańce i nowe kroki <img src='http://blog.taniecdawny.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> .</p>
<p>Po tym bloku, dla odprężenia umysłów (nie nóg) i dla rozgrzania zatańczyliśmy sobie Branle d&#8217;Ecosse w wersji &#8222;3&#8243; a następnie poskakaliśmy w krokach gagliardowych. Wprowadziliśmy nawet obroty w kroku podstawowym pierwszym (dla nas pierwszym <img src='http://blog.taniecdawny.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  ) &#8211; niedługo będziemy bardziej komplikować kroki <img src='http://blog.taniecdawny.pl/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':-D' class='wp-smiley' /> .</p>
<p>I wreszcie przyszedł czas na nowości obiecane &#8211; czyli &#8222;Koszmar Ruraka&#8221; a po ludzku &#8211; Bassa Pompilia. Udało nam się przerobic cały taniec i dzięki temu będziemy mieli co powtarzać na następnych zajęciach i szlifować a także, wkrótce kolejne nowości <img src='http://blog.taniecdawny.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Na zakończenie jeszcze powtórzyliśmy sobie Bassę Ducale i Villanellę, po czym udaliśmy się w różne strony <img src='http://blog.taniecdawny.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.taniecdawny.pl/2011/02/24/bassa-bassa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Poniedziałkowe powroty</title>
		<link>http://blog.taniecdawny.pl/2011/02/16/poniedzialkowe-powroty/</link>
		<comments>http://blog.taniecdawny.pl/2011/02/16/poniedzialkowe-powroty/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 15 Feb 2011 23:29:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Bartek F.</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[Bassa Ducale]]></category>
		<category><![CDATA[Black Nag]]></category>
		<category><![CDATA[Contentezza]]></category>
		<category><![CDATA[Scotch Cap]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.taniecdawny.pl/?p=1051</guid>
		<description><![CDATA[Ponieważ już wróciliśmy z Torunia, to pełni energii zabieramy się za dalsze męczenie nóżek Nie swoich. Korzystając z okazji, że było nas sześcioro (trójka prowadząca, czyli ja, Anett i Hrabia) dotarły jeszcze dziewczyny &#8211; Basia, Marta i po przerewie Aneta. A skoro była nas 6 po rozgrzewce (nie tak intensywnej może co tydzień temu) przypomnieliśmy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ponieważ już wróciliśmy z Torunia, to pełni energii zabieramy się za dalsze męczenie nóżek <img src='http://blog.taniecdawny.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  Nie swoich.</p>
<p>Korzystając z okazji, że było nas sześcioro (trójka prowadząca, czyli ja, Anett i Hrabia) dotarły jeszcze dziewczyny &#8211; Basia, Marta i po przerewie Aneta.</p>
<p>A skoro była nas 6 po rozgrzewce (nie tak intensywnej może co tydzień temu) przypomnieliśmy sobie &#8222;czarną nogę&#8221; czyli Black Nag&#8217;a. Potem jeszcze powtórka &#8222;tańca z beczką&#8221; (Contentezzy) i po tym wtańczeniu się zabraliśmy się za dalsze wałkowanie Bassy Ducali.</p>
<p>Najpierw jednak dla przypomnienia, a dla Anety w celu opanowania, powtórzyliśmy krótko same nowe w tym tańcu kroki &#8211; czli Passo Trango, spezzato fianchegiatto do tyłu i do przodu oraz kombinację spezzato w obrocie &#8211; cadenza a także seguito semidoppio.</p>
<p>Po tym wstępie przypomnieliśmy sobie kilkukrotnie &#8222;na sucho&#8221; fragment poznany dotychczas a potem przewałkowaliśmy z muzyką. Brawa dla Anety, bo to był jej pierwszy kontakt z tym tańcem a poradziła sobie bardzo dobrze.</p>
<p>Żeby psychicznie odpocząć przeskakaliśmy sobie branle&#8217;a d&#8217;Ecosse w wersji najszybszej a także Scotch Cap&#8217;a. Po czym wróciliśmy do Bassy Ducali i przerobiliśmy 2 ostatnie brakujące fragmenty.<br />
Tak więc od następnych zajęć nie ma zmiłuj &#8211; szlifujemy całość.<br />
Ale żeby nie zesztywnieć poskakaliśmy sobie jeszcze trochę kroków gagliardowych i na samo zakończenie, na specjalne życzenie Bieni (dopraszała się przez całe zajęcia) &#8211; taniec &#8222;z trumną&#8221; czyli Allemanda. Pamiętajcie &#8211; co złego, to nie ja <img src='http://blog.taniecdawny.pl/wp-includes/images/smilies/icon_evil.gif' alt=':evil:' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.taniecdawny.pl/2011/02/16/poniedzialkowe-powroty/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jedni obijają się w Toruniu, inni sumiennie ćwiczą w Warszawie ;-)</title>
		<link>http://blog.taniecdawny.pl/2011/02/09/jedni-obijaja-sie-w-toruniu-inni-sumiennie-cwicza-w-warszawie/</link>
		<comments>http://blog.taniecdawny.pl/2011/02/09/jedni-obijaja-sie-w-toruniu-inni-sumiennie-cwicza-w-warszawie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 09 Feb 2011 18:58:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Anett</dc:creator>
				<category><![CDATA[Grupa początkująca]]></category>
		<category><![CDATA[Tańce]]></category>
		<category><![CDATA[Bassa Ducale]]></category>
		<category><![CDATA[Black Nag]]></category>
		<category><![CDATA[Branle d'Ecosse]]></category>
		<category><![CDATA[Contentezza]]></category>
		<category><![CDATA[Parsons Farewell]]></category>
		<category><![CDATA[Scotch Cap]]></category>
		<category><![CDATA[taniec dawny]]></category>
		<category><![CDATA[Villanella]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.taniecdawny.pl/?p=1045</guid>
		<description><![CDATA[Spoglądając na zegarek i widząc jak nieubłaganie zbliża się 18.30, powoli zaczęłam myśleć, że będę na poniedziałkowych  zajęciach sama, ale nie było jednak tak źle i powoli zaczęli nadchodzić: Marta, Kasia i Słodcy,  pojawiła się także na gościnnych występach &#8211; Asik. Tylko Ramzesa jakoś nadal nie możemy się doczekać. Zaczęliśmy tradycyjnie od rozgrzewki, przy której [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Spoglądając na zegarek i widząc jak nieubłaganie zbliża się 18.30, powoli zaczęłam myśleć, że będę na poniedziałkowych  zajęciach sama, ale nie było jednak tak źle i powoli zaczęli nadchodzić: Marta, Kasia i Słodcy,  pojawiła się także na gościnnych występach &#8211; Asik. Tylko Ramzesa jakoś nadal nie możemy się doczekać.</p>
<p>Zaczęliśmy tradycyjnie od rozgrzewki, przy której sprawdziłam, że Welcome to Ireland Carrantouhilla ma odpowiednią długość, żeby nie zabić grupy skakaniem, ale odpowiednio ją zmęczyć; na koniec rozgrzewki zatańczyliśmy jeszcze średnio-szybką wersje branla e&#8217;cosse i wzięliśmy się za tańce właściwe.</p>
<p>Na pierwszy ogień poszła Vilanella w mercedesie (bo wszak wielkimi miłośnikami motoryzacji jesteśmy wszyscy), później Scotch Cup, Black Nag (przy którym Asikowe ADHD objawiło się w postaci galopującego konika) i Contentezza. Po czym Marta, której ostatnio nie było, miała przyspieszony kurs Bassy Ducale i poszło naprawdę całkiem nieźle. Na następnych zajęciach na pewno skończymy taniec, tym bardziej, że Asik podstępnie przemyciła jego kawałek do ćwiczeń.</p>
<p>Co do Asika jeszcze &#8211; uprzejmie zechciała ona poprowadzić ćwiczenia techniczne. Pląsaliśmy to w jedną, to w drugą stronę i do muzyki i bez. Ćwiczylismy trabuchetta w różnych konfiguracjach aż nam łydeczki pocierpły.</p>
<p>Aby trochę odpocząć zatańczyliśmy Parsons Farewell (i tu się okazało, ze w roli Pana jestem myląca i przez to psują się, łańcuszki) i taniec grabarza. Po czym czas nam się skończył i poczłapaliśmy do domu, nieznacznie tylko zbaczając z drogi.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.taniecdawny.pl/2011/02/09/jedni-obijaja-sie-w-toruniu-inni-sumiennie-cwicza-w-warszawie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>kolejny miesiąc nauki za nami&#8230;</title>
		<link>http://blog.taniecdawny.pl/2011/02/01/kolejny-miesiac-nauki-za-nami/</link>
		<comments>http://blog.taniecdawny.pl/2011/02/01/kolejny-miesiac-nauki-za-nami/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 01 Feb 2011 20:07:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Anett</dc:creator>
				<category><![CDATA[Grupa początkująca]]></category>
		<category><![CDATA[Tańce]]></category>
		<category><![CDATA[Bassa Ducale]]></category>
		<category><![CDATA[Black Nag]]></category>
		<category><![CDATA[Branle d'Ecosse]]></category>
		<category><![CDATA[Parsons Farewell]]></category>
		<category><![CDATA[Scotch Cap]]></category>
		<category><![CDATA[taniec dawny]]></category>
		<category><![CDATA[Villanella]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.taniecdawny.pl/?p=1039</guid>
		<description><![CDATA[Tym razem podczas poniedziałkowych zajęć ilość uczących szczęśliwie pokrywała się z uczonymi, gdyż poza mną, Bartkiem i Hrabią dotarli Kasia oraz Basia z Maćkiem. Aneta została usprawiedliwiona przez Asika, a Ramzes, Paulina i Bienia obiecali się już w lutym pojawiać, trzymamy więc za słowo i widzimy się za niecały tydzień, mam nadzieję w jeszcze większym [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tym razem podczas poniedziałkowych zajęć ilość uczących szczęśliwie pokrywała się z uczonymi, gdyż poza mną, Bartkiem i Hrabią dotarli Kasia oraz Basia z Maćkiem. Aneta została usprawiedliwiona przez Asika, a Ramzes, Paulina i Bienia obiecali się już w lutym pojawiać, trzymamy więc za słowo i widzimy się za niecały tydzień, mam nadzieję w jeszcze większym gronie. Chłopaki co prawda jadą obić sobie do Torunia mordki, znaczy chciałam powiedzieć &#8211; oddawać się szlachetnej sztuce szermierki. Ja jednak przychodzę i wam nie odpuszczę! Asik, Zgoś, może wpadniecie do pomocy?</p>
<p>Wracając jednak do zajęć, które się już odbyły. Ostatnie znów upłynęły głównie pod hasłem powtórek. Z racji tego, że znów było nas sześć osób przypomnieliśmy sobie Scotch Capa, później zostawiając na placu boju Hrabiego obserwowaliśmy Parson’s Farewell. Jeszcze trochę i przy wersji wolnej grupa się będzie nudzić, bo idzie naprawdę nieźle i tylko sporadycznie nie wiadomo w którą się obrócić w łańcuszku. Zatańczyliśmy też Black Nag’a, Contentezzę, Vilanellę i zabraliśmy się do przypominania sobie Bassy Ducale. Udało nam się nie tylko odświeżyć część już znaną, ale także poszliśmy odrobinę dalej i zostaje nam już naprawdę niewiele do końca.</p>
<p>Było też oczywiście wałkowanie kroków – Bartek katował nas spory czas riverenzą, ripresami i trabuchettami. Przyznać się &#8211; kogo na drugi dzień bolały łydki?</p>
<p>Na koniec jeszcze zatańczyliśmy branla i poszliśmy do domku. Znaczy nie wszyscy tak od razu. My z Hrabią zahaczyliśmy jeszcze tradycyjnie o piwo w kebabie i mamy nadzieję, że z tej części zajęć grupa początkująca też nie będzie dezerterować!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.taniecdawny.pl/2011/02/01/kolejny-miesiac-nauki-za-nami/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Spływ na Inflancką</title>
		<link>http://blog.taniecdawny.pl/2010/05/30/splyw-na-inflancka/</link>
		<comments>http://blog.taniecdawny.pl/2010/05/30/splyw-na-inflancka/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 30 May 2010 20:13:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Hrabia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[Ansalone]]></category>
		<category><![CDATA[bariera]]></category>
		<category><![CDATA[Bassa Goiosa]]></category>
		<category><![CDATA[Bassa Toscana]]></category>
		<category><![CDATA[Battaglia]]></category>
		<category><![CDATA[Bella Goiosa]]></category>
		<category><![CDATA[Black Nag]]></category>
		<category><![CDATA[Dolce Fuoco Amoroso]]></category>
		<category><![CDATA[Scotch Cup]]></category>
		<category><![CDATA[Spagnoletta]]></category>
		<category><![CDATA[Volta]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.taniecdawny.pl/?p=789</guid>
		<description><![CDATA[Na dzisiejszy trening dopłynęliśmy razem z Asikiem napotykając po drodze na sztorm. Po przebraniu się do sucha, dopłynęli Anett z Bartkiem. Po wymianie informacji kto gdzie na jakie wiry napotkał zaczęliśmy rozgrzewkę. W trakcie rozgrzewki nadpłynęła Zgoś swoją amfibią. No i już była nas piątka. Na sam koniec dotarła matka Żukowa i okazało się, że [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na dzisiejszy trening dopłynęliśmy razem z Asikiem napotykając po drodze na sztorm. Po przebraniu się do sucha, dopłynęli Anett z Bartkiem. Po wymianie informacji kto gdzie na jakie wiry napotkał zaczęliśmy rozgrzewkę. W trakcie rozgrzewki nadpłynęła Zgoś swoją amfibią. No i już była nas piątka. Na sam koniec dotarła matka Żukowa i okazało się, że mamy aż 6 osób <img src='http://blog.taniecdawny.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Po rozgrzewce zaczęliśmy od mojej przeróbki Alemany, ale okazało się że rozpisując sobie choreografię coś byłem niespełna rozumu bo pogubiłem to i owo, tak że całość średnio trzymała się kupy T.T</p>
<p>Po tej drobnej porażce zatańczyliśmy sobie, Barierę i chwilę później Ansalone na czwórkę. W międzyczasie jeśli mnie pamięć nie myli zatańczyliśmy przed Żukową Voltę coby nam trochę błędów po wytykała. Potem (w kolejności przypadkowej), Bassa Goiosa, Bella Goiosa, Bassa Toscana, Spagnoletta, Dolce Fuoco Amoroso, a nawet Battaglia. Potem trochę coś z Playfordowej beczki: Black  Nag,  Scotch Cup.</p>
<p>No i chyba tyle dziś udało się przetańczyć.</p>
<p>Wilgotny Hrabia</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.taniecdawny.pl/2010/05/30/splyw-na-inflancka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Volta, Volta, kiloVolta</title>
		<link>http://blog.taniecdawny.pl/2009/12/13/volta-volta-kilovolta/</link>
		<comments>http://blog.taniecdawny.pl/2009/12/13/volta-volta-kilovolta/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 13 Dec 2009 21:24:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Hrabia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[Allemana]]></category>
		<category><![CDATA[Barriera]]></category>
		<category><![CDATA[Black Nag]]></category>
		<category><![CDATA[Chiara Stella]]></category>
		<category><![CDATA[Dloce Fuoco Amoroso]]></category>
		<category><![CDATA[So ben mi hi ha bon tempo]]></category>
		<category><![CDATA[Volta]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.taniecdawny.pl/?p=621</guid>
		<description><![CDATA[Dzisiaj trening upłynął pod znakiem wielu powtórek. Po rozgrzewce zabraliśmy się za Chiara Stellę specjalnie dla Julity. Potem Allemana co by wszyscy już ją pamiętali. Dalej zrobiliśmy również Barierę, ale nie jestem pewien czy w tym momencie. Ten taniec będziemy jeszcze bardzo długo męczyć. Bo wszyscy muszą trzymać rytm, a kółeczko ma być foremne. Następne [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dzisiaj trening upłynął pod znakiem wielu powtórek. Po rozgrzewce zabraliśmy się za Chiara Stellę specjalnie dla Julity. Potem Allemana co by wszyscy już ją pamiętali. Dalej zrobiliśmy również Barierę, ale nie jestem pewien czy w tym momencie. Ten taniec będziemy jeszcze bardzo długo męczyć. Bo wszyscy muszą trzymać rytm, a kółeczko ma być foremne.</p>
<p>Następne na tapetę poszło Ansalone, może w końcu uda się to równo zrobić. Nie ma lekko trzeba szlifować dalej. Dalej Asik pomaglowała nas z Bassy Goiosy. Najpierw solówka na sucho potem całość, potem znowu sama solówka, solówka z muzyką, całość i tako jako. Może za tydzień albo dwa wyjdzie w miarę płynnie.</p>
<p>No i nadszedł czas, aby zabrać się zaÂ  Voltę. Z racji obecności tylko dwóch panów i aż czterech pań podrzucania mieliśmy całkiem sporo. Mój błędnik coraz bardziej daje o sobie znać. No ale musimy coraz więcej ćwiczyć Voltę co by nam się kondycja poprawiła. Tak jak groziłem trzeba będzie umieć zrobić co najmniej 54 podrzuty.</p>
<p>Po licznych apelach o zaprzestanie dalszych wyskoków i podrzutów zrobiliśmy So Ben, Niemiecką Fokę oraz Black Naga dla odpoczynku. Po tym wszystkim zawinęliśmy się do domów.</p>
<p>Ostrzegam następnym razem ćwiczymy Voltę co najmniej przez 30 min, zrobimy całą choreografię i podrzutów będzie dużo więc się szykujcie.</p>
<p>Hrabia</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.taniecdawny.pl/2009/12/13/volta-volta-kilovolta/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

<!-- Performance optimized by W3 Total Cache. Learn more: http://www.w3-edge.com/wordpress-plugins/

Page Caching using apc
Object Caching 665/784 objects using apc

Served from: blog.taniecdawny.pl @ 2012-02-06 21:02:26 -->
