Dzisiaj po wstępnej rozgrzewce, gdzie Hrabia męczy moje obolałe plecy zaczęliśmy od odtańczenia, a przynajmniej takiej próby – Celeste Giglio. Na dobicie Bassa Toscana, a potem podeszliśmy do zajęć ambitnie, że przed sezonem wypada odświeżyć sobie pokaz „Otruta Markiza”.
Gdy przybyła Asia – mieliśmy kogo otruć za 1 razem :> Król przyjechał na dwór, lecz wstąpił miedzy Panów -okazało się, że brakuje nam raptem osób płci żeńskiej. W trakcie próby dołączyła ZGOŚ, która wcieliła się w narratora. Ponieważ w środę mamy zawsze dużo energii, przychodziły nam do głowy różne pomysły i tak: wybuchowe róże, detonator, dwórka z brodą – ale to tylko nieliczne z tych, które moglibyśmy wprowadzić w życie. Laura Suave wyszła znośnie, Ggaliarda na parę też. Problem pojawił się w Torneo Amoroso tańczonym przez Króla i Markizę – ale to kwestia ogrania przestrzeni. Zgoś dzielnie przejęła rolę lektora, co by nam kroki sprawnie podpowiadać. W związku z próbą odświeżyliśmy też Ballo del Fiore, gdzie zamiast kwiatków mieliśmy kółka:D
Ale by nam nudno nie było, zrobiliśmy zamianę ról: i tak król stał się dworkiem-potworkiem, Markiza-Królową, królowa-knujem, Knuj- Markizą, Markiz Królem, a dworzanin – Markizem. Tylko Narrator pozostał narratorem. W odmienionym składzie całość jeszcze raz, z odgrywaniem różnych scenek i oznaczaniem światłami drogi w Laurze… a na koniec poszliśmy na rozmowy przy … FRYTKACH!
Bo głodnemu – chleb na myśli.
Jak zawsze chaotyczny Asik