Dzisiaj po rozgrzewce zabraliśmy się za Galliardę korowodową w dwóch wersjach – standardowej i zadaniowej. Potem kolejna Galliarda, ale na parę powoli jest coraz równiej.
Potem zabraliśmy się za Passo e mezzo. Po krótkim przypomnieniu zatańczyliśmy wersje z pasażami, a potem nawet z pasażem w kole i całość, ale z wyłączeniem Cody.
Potem Chiara stella w coraz dziwniejszych wariacjach tak dla odstresowania. Potem jeśli mnie pamięć nie myli Alta Regina i z braku partnerek Rurak postanowił się tymczasowo znaturalizować. Najpierw na sucho potem na mokro. Wyszło całkiem znośnie, ale ja chcę Altę Reginę ze ZGosiem jakoś zdecydowanie bardziej mi pasuje od znaturalizowanego Ruraka
.
Dalej zrobiliśmy sobie So ben w ciekawej Asikowej wariacji. Potem (a może wcześniej już nie pamiętam) Laura Suava która no cóż jak zwykle po przerwie wyszła niezwykle słabo. Jakoś popis panów zrobiła się nie równy bo komuś (nie ktosiowi …. chyba) się bardzo spieszyło.
Na koniec Spagnoletta bez większych udziwnień.
Na tym zakończyła się część oficjalna, reszta treningu odbyła się na piwie gdzie ustaliliśmy kilka ważnych rzeczy, a niech nieobecni czują się dotknięci
Pozdrowienia ze świątyni boga Polmosa przysyła
Hrabia