Archiwum kategorii ‘XV-wieczne’

Życzeń Puenty cd.

wtorek, 9 Luty 2010

Dzisiaj w silnym składzie: Marianna, Basia, Ela, Aneta, Puenta, Słodki – rozgrzewka:) Bieganie, wyginanie, wygibasy i zakrętasy. Potem Voltati in Ca Rosina na rozruch i powrót do życzeń Puenty – no normalnie jestem dla Was za miła :p, czyli Chastelana ciąg dalszy :>. Zjawiła się też Basiek i wpadła w moje ręce, ale to dlatego, że Ruraka dzisiaj nie było …:(Przypomnieliśmy sobie to, co zrobiliśmy na poprzednich zajęciach. Odtańczyliśmy do 2 różnych muzyk, no i wiemy która podoba się wszystkim bardziej ;) Potem dalsza cześć. Na zajęciach nie wypadało, ale powiem to tu – jestem dumna, że tak szybko załapaliście. Teraz kwestia wyszlifowania i wyrównania :)

Dla odmóżdżenia: fiore de Vertu, Fortunosa i na zakończenie Chastelana, a po niej Voltati po raz 2 i sprzedane ;)
Basia wróciła do domu z książkami, inni poszli pić, a ja robić wpis – ktoś musi być porządny ;)

Ciaaaastka … :)

wtorek, 2 Luty 2010

Dzisiaj na treningu, po krótkiej rozgrzewce, Reale, Amoroso, potem większość się pojawiła i mogliśmy poćwiczyć Fiore de Vertu.  Wszyscy patrzyliśmy na rękę Basi, ale nie wiem czy ktoś za 1 razem zauważył to, co miał :p Potem nauka szybka Pizochary. Rurak i ja wcinaliśmy ciastka, a inni się męczyli, oj męczyli…

Żeby nie było nudno wprowadziliśmy naukę Chastelany – na specjalne życzenie Państwa Puentów. Ale jeśli ma to być nauczone dobrze i tak jakby chcieli – dyscyplina musi być większa. Ja wiem, wszyscy nie widzieli się po dłuuugiej przerwie, ale czas wziąć się ostro do roboty!!!

Wasza Harpia ;p

Puentowa niespodzianka

środa, 27 Styczeń 2010

Wczoraj  mając wizję odwołania zajęć ze względu na przerażająco małą liczbę osób,  zostałam mile zaskoczona pojawieniem się Puenty z Niespodzianką. :D Miło było po tak długim czasie zobaczyć Mariannę i z nią zatańczyć. Coś tam w nogach zostało ;)

Na rozgrzewce, bieganie, skłony i wygibasy, w trakcie których Rurak stwierdził, że jest za krótki o 5 cm… :evil: Potem jak to mawiał Puenta: „Arbeit! Arbeit!” :D Na początek koślawe Amoroso. Niektórzy zapewniali, że ta wersja i tak była lepszej od tej w Czersku. Hmm.. nie wiem, nie widziałam, wypowiadać się nie będę!
Dalej Fiore de Vertu – idzie nam coraz lepiej i nie tylko ja słyszę :) Dla rozluźnienia Reale i potem szybkie przypomnienie Voltati in Ca Rosina. Jedni w 3 drudzy z pachołkiem, który przez Ruraka traktowany dobrze, został później pokopany przez … No nie będę mówić :p Znajcie moją łaskę ;)
Z muzyką na ustach i podśpiewując zakończyliśmy mozolne zajęcia. Rurakowi życzymy więcej złych dni, bo inni maja wtedy dobry humor. Jakaś równowaga musi być :evil:

Pachołek :)

środa, 20 Styczeń 2010

Wczoraj po udoskonaleniu sprzętu Ruraka odbyła się rozgrzewka. Trochę rozciągania, biegania, skakania (tutaj niektórzy mówili, że coś im się chce… ale nie zdradzę).  Miało być Voltati na początek, ale przyszła Ela więc zaczęliśmy od Reale. Potem z Elą już Voltati, w między czasie dołączyła Agnieszka.  A ponoć trening zaczynamy od 18 :P
W powiększonym składzie ćwiczyliśmy kroki, w 2 liniach – co by nikt od siebie nie zgapiał :P I wyszło szydło z worka – ripresy dociągamy na 4 a w Volcie tondzie obrót na raz i ma być ładny trójkąt :evil:
Do Fiore de Vertu zabrakło nam jednej osoby, więc zaprosiliśmy do zabawy pachołka. Szło mu całkiem nieźle, choć saltarella nie wychodziły równo;) Rurak chciał się wykazać, więc przechwycił pachołka w Pizocharze. Nie wiem czy wyszło mu to na zdrowie, bo wszyscy kopali jego panią i trzeba było ją ciągle zabierać z miejsca :P

Rurrrrakk…

wtorek, 12 Styczeń 2010

Dzisiaj był zły dzień prowadzącej. Na początku pojawiły się tylko 3 osoby – tylko albo aż. Tym punktualnym dziękuję za przybycie :)
Nie było pełnej werwy i szału rozgrzewki, ale rozciąganie przy kąśliwych złośliwościach i liczeniu palców :P Gdy już zabieraliśmy się za powtórzenie Volatati in Ca Rosina – dołączyła Basiek i Ela. Całość na dwie trójki szła całkiem nieźle, tu i ówdzie można by to jeszcze podciągnąć. W trakcie doszła jeszcze Agnieszka i szybko wchodząc w taniec musiała się połapać, która to prawa a która lewa. Dalej Amoroso, w różnych konfiguracjach – choć Basiek nie chciała wymieniać Ruraka, więc został Panią :P Ale jak tańczyliśmy w mercedesie, był na powrót sobą :( Dlatego potem było Reale, gdzie Basia – tym razem bez Słodkiego prowadziła korowód. Zakończyła dygresją, że może uszyje sobie strój męski, ale to wtedy grał by Markizę?!

Próbowaliśmy wyrównać linie w Fiore de Vertu, a potem już całkowicie gubiliśmy się w Pizocharze…

Z motywacją w tle…

środa, 6 Styczeń 2010

Wczoraj po skocznej rozgrzewce na dobicie mięśni Branle d’Ecosse oraz mój ukochany (nie wiedzieć czemu ;) ) Branle l’Official.  Ten 2 spotkał się z różnymi reakcjami, padło nawet stwierdzenie, że wyglądamy jak dzieci w przedszkolu – ale czyż nie był to piękny okres?! :>

Powtórzyliśmy Pizocharę, gdzie niektórzy zapominają, że ripresy są na zewnątrz ;) Amoroso – szło całkiem sprawnie, gdyby nie to gnieżdżenie się w kupie. Fiore de Vertu wymaga dopracowania, nie wszyscy słyszą strunki nie równają do lini. Ciekawe, że szybsze tańce sprawiają mniej problemu niż te, gdzie muzyka zwalnia i trzeba wszystko wytanczyć, przeciągnąć i z gracją wykonać }:-) PORACUJEMY też i nad tym.

Collonese nadal jest tragedią :( A Voltati w zależności od zestawu… W ramach motywacji został wysłany filmik – dyskusję podjeto, więc za tydzień więcej wałkowania … SAMI CHCIELIŚCIE :>>>>>

Nowe tańce na Nowy Rok!

środa, 30 Grudzień 2009

Wczoraj ostatni trening XV-wieczny w Starym Roku. Frekwencja nie duża, ale szlachetna. Podział idealny dwie Panie i dwóch Panów. Po włączeniu elektrycznych żeberek i rozruszaniu zasiedziałych stawów ruszyliśmy z Reale. Słodki stwierdził, że bez Basi mu nie wychodzi i to ona prowadzi zawsze korowód. Basiu – wracaj!!! :)

Potem dla jednych coś starego, dla innych nowego Amoroso i Fiore de Vertu. Słuchać strunek!!! Był też i nowy krok – Volta tonda. Szło całkiem nieźle, ale pamiętajcie obrót jest na RAZ, nie 2 czy 6! :> Będę tego pilnować. A skoro Amoroso to i piva ćwiczyliśmy, na początek 12 a potem jeszcze więcej … szło tak dobrze, że po treningu też ćwiczyliśmy piva … ;)

Do zobaczenia w 2010! Zpowiada się ciekawie, bo i Iza wróciła i będzie chodzić regularnie :)

wtorek, 15 Grudzień 2009

dzisiaj nauczyliśmy się nowego tańca, mimo oporów ze strony co po niektórych, że skoro taniec mi się podoba to innym pewnie nie. Gdy skończyły się narzekania to i piva szły lepiej ;) Zatańczyliśmy Pizocharę na 8 osób. Panowie oglądali Panie i na odwrót ;) Potem usłyszałam, że to jaki poziom ma moja grupa wynika z mojej własnej winy i drobnej pomyłki podczas nauki – ale cóż każdy jest tylko człowiekiem i odpowiada za siebie :P

Dla powtórki Voltati in Ca Rosina – z próbą gry aktorskiej, Colonesse – które z treningu na trening idzie gorze niż lepiej, ech.. gdzie te czasy?! Nawet koleżanka Puenty, która nas odwiedziła powiedziała, że w zeszłym roku było równiej i lepiej, ale jak widać starość nie radość :P :P

Na koniec Bi alte di Castiglia i Principessa – tu niektórym abonament na marudzenie się wyczerpał. Za tydzień nie ma zajęć, a za 2 spotykamy się na zajęciach technicznych z wyjściem po…

Szlifowanie…

wtorek, 8 Grudzień 2009

Nowy dzień, nowe wyzwania i nowy zapał do pracy i rozgrzewki ;)

(więcej…)

Kręcąc piłką

wtorek, 1 Grudzień 2009

Dzisiaj zajęcia trochę bardziej rekreacyjne… Rozgrzewka ogólno-rozwojowa. Do zabawy włączyłam piłki i wprowadziłam parę nowych ćwiczeń, niektórym szło całkiem nieźle ;)

Potem trochę ćwiczeń z techniki, co się akurat bardzo przydaje i żeby nie stracić ciepłoty ciała po branlu d’Ecosse, ćwiczyliśmy piva, saltarella i continenze. Niektórzy muszą jeszcze co nie co poprawić, sami wiecie najlepiej, że to o Was! ;) Staraliśmy się też wyćwiczyć ramionka w obrotach, ale Puenta jakoś ciągle uciekał nam przed Paniami, nawet jak później tańczyliśmy Voltati :(

Reale dla przypomnienia i ćwiczenie zadaniowe na mniejszej powierzchni – cóż tu już instynkt stadczy zawiódł… nie wyszło tak, jak bym chciała, ale jeszcze wyjdzie. Wszystko kwestią praktyki. Na koniec Collonesse. Nie wiem, czy to sam taniec czy nie opanowanie choreografii sprawia takie problemy, ale jest już szyderczy plan jak to poprawić! :evil:

Basi i Rurakowi i Puenciedziękuję za nadzór przy dodatkowych ćwiczeniach!