Tańce z nutą Fechtmistrza


Hrabia, 13 czerwca 2010

Jak to zwykle w niedzielę, wieczorową porą spotkaliśmy się na tańcach. Dzisiaj skład mieliśmy na piątkę, czyli Anett, Zgoś, Asik, Bartek no i ja.  Potem jeszcze dołączył Pan Oficerz, ale nie potańczyć :P

Po rozgrzewce przenieśliśmy się do Indii i odtańczyliśmy Basse Gioiosę w wersji Bollywodzkiej. Potem na parkiecie królowało Ansalone pod tańczone kilkakrotnie w wersji na 3 i 4 osoby.

Po tych męczarniach wzięliśmy się z Bartkiem za powtórzenie Galliardy do fechtmistrza.

Następnie powróciliśmy od pań i zatańczyliśmy sobie jeszcze Alemane, So ben …, Chiara Stelle, a nawet Dolce Fuoco Amoroso.

W między czasie podjęliśmy próbę odtańczenia Volty, tak żeby obie pary tańczyły równo. No i wyszło, że Asik  się już przestawiła tylko ja jeszcze nie do końca :P Po kilku .. set próbach może zacznie wychodzić.

Trening zakończyliśmy na Belli Goiosie i na ogólne (chyba) życzenie zakończyliśmy trening krótką zgrzewką.

Tyle na dziś następne doniesienia z taneczengo placu boje, we wtorek, prawda Asiku ?

Korespondent taneczny Hrabia

4 odpowiedzi do “Tańce z nutą Fechtmistrza”

  1. Asik pisze:

    Ostatnio nawalił blog i Basieńka nie mogła zrobić wpisu, ale z tego wtorku będzie – obiecuję:) Zatańczyliśmy jeszcze Spagniolettę, a nad Voltą trzeba będzie jeszcze popracować, ale osobno tylko same podrzuty!

  2. Bartek F. pisze:

    I dość obijania – następnym razem powinniśmy już konkretniej zacząć ćwiczyć „Fechtmistrza” – tylko ta gagliarda – też sobie kroki wymyslilismy :P

  3. Asik pisze:

    Hmmm… a może i Anett i mnie nauczyć tak tej Gagliardy? to byśmy ćwiczyli razem :>

  4. Hrabia pisze:

    Czemu nie fechtmistrz nizołek ;)

Dodaj odpowiedź