Warto nadmienić…


Ela, 2 czerwca 2010

…że wczoraj nie padało. A w każdym razie nie deszcz, bo ciśnienie (taka jest wersja dla prasy) wywowało ogólną senność.

Jak zwykle od jakiegoś czasu najwięcej uwagi pochłania Belriguardo. Przerobiliśmy już contrapasso w szeregu, contrapasso w rzędzie, contrapasso solo, contrapasso z lewej, contrapasso z prawej, contrapasso w sosie własnym… A potem saltarello. Ale podobno czasem wychodziło, więc może jeszcze coś z nas wyrośnie ;) .

Dalej było Gioioso – wyjściowo na trzy, z przejściem w trakcie tańca do wersji na dwa (z obowiązkowym ziewaniem), Chastelana (bez niespodzianek), Petit Riens (trzy osoby dają oszałamiającą możliwość komplikacji;)), Fortunosa, Fiore de Virtu, Principessa i Voltati (nie można nie wspomnieć o mistrzowskiej improwizacji Puenty gdzieś w połowie:D).

Warto odnotować: Asik pochwaliła nas aż kilka razy :) .

Tagi: , , , , ,

2 odpowiedzi do “Warto nadmienić…”

  1. Asik pisze:

    Oj tak, takie rzeczy warto zapisywać, bo nie często się zdarzają ;) Widząc chęci w Contrapasso – może jeszcze coś z tego będzie…
    A od przyszłego roku poszerzymy repertuar, bo zestaw ślubny Puenty jest już ograny ;)

  2. Ela pisze:

    oj, poszerzmy, poszerzmy! :)

Dodaj odpowiedź