Na dzisiejszy trening dopłynęliśmy razem z Asikiem napotykając po drodze na sztorm. Po przebraniu się do sucha, dopłynęli Anett z Bartkiem. Po wymianie informacji kto gdzie na jakie wiry napotkał zaczęliśmy rozgrzewkę. W trakcie rozgrzewki nadpłynęła Zgoś swoją amfibią. No i już była nas piątka. Na sam koniec dotarła matka Żukowa i okazało się, że mamy aż 6 osób
Po rozgrzewce zaczęliśmy od mojej przeróbki Alemany, ale okazało się że rozpisując sobie choreografię coś byłem niespełna rozumu bo pogubiłem to i owo, tak że całość średnio trzymała się kupy T.T
Po tej drobnej porażce zatańczyliśmy sobie, Barierę i chwilę później Ansalone na czwórkę. W międzyczasie jeśli mnie pamięć nie myli zatańczyliśmy przed Żukową Voltę coby nam trochę błędów po wytykała. Potem (w kolejności przypadkowej), Bassa Goiosa, Bella Goiosa, Bassa Toscana, Spagnoletta, Dolce Fuoco Amoroso, a nawet Battaglia. Potem trochę coś z Playfordowej beczki: Black Nag, Scotch Cup.
No i chyba tyle dziś udało się przetańczyć.
Wilgotny Hrabia
Tagi: Ansalone, bariera, Bassa Goiosa, Bassa Toscana, Battaglia, Bella Goiosa, Black Nag, Dolce Fuoco Amoroso, Scotch Cup, Spagnoletta, Volta
Hrabio, zapomniałeś dodać, że mi chlupało w butkach :p no i tańczyliśmy jeszcze Chiara Stellę i Laurę Suavę. Oj pamięć w takiej wilgotności powietrza nie skutkuje
Żuk powytykała błędy w Volcie, ale poczekam, aż sama zacznie skakać. Zresztą przy takeij wyrzutni jest większa faza lotu
Hrabio, Asik – to może pomyślcie o 2 razy dłuższej fazie lotu i wtedy będziecie robić tylko połowę podskoków
Ech, fajnie czasem odkurzyć takie tańce, jak Scotch Cup
Hrabio, nie przejmuj się stanem swojego umysłu, jest… tak jak zawsze
PO prostu musimy z Hrabią poćwiczyć jeszcze ALF-owy sposób! Mam pomysł – ja będę skakać, Hrabia podrzucać, a Wy jako loża szyderców będziecie mówili czy dobrze czy źle
Mi się już podoba – nie wiem, co Hrabia na to ?!:>
Ja na to jak na lato, a jak widać lato mamy deszczowe