A moc jest z nami …


Asik, 15 kwietnia 2010

Dzisiaj zaczęliśmy od dywagacji na temat jaki kolor ma kapusta, w końcu trzeba było do króliczków jakoś nawiązać ;) Na rozgrzewce zuchwały Hrabia próbował insynuować, że rzekomo nie robię ćwiczeń d rytmu. Jak powszechnie wiadomo muzyka w tańcu nie przeszkadza ;p
Po skróconej wersji podłogowych wygibasów i robienia gekonów do sztucznego oświetlenia rzuciliśmy na 1 ogień Celeste Giglio i nasze ukochane – przed jednych mniej, przez innych bardzeij :D – solówki Gagliardowe. Za tydzień mamy plan ruszyć kolejną część.
Dla odmóżdżenia – Passo E Mezzo, w którym nikt nas nie potrafi zaskoczyć ta, jak my siebie samych. Pamięć już nie ta, nogi nie te, to  i więcej komplikacji ;) Nauka na dziś NIE SZURRRRAććććć! :evil:

Chwila przerwy na łyk wody i powrót do dzieciństwa w postaci  hula-hop i choć mi nikt nie uwierzy, to nie ja pierwsza do kółka pobiegłam i kręciłam bioderkami. Tylko Hrabia się wzbraniał i do reszty nie dołączył. Gagliardy idą coraz lepiej, aczkolwiek strony niektórym nadal się mylą. Dalej dla odmiany Laura Suave  - solo Panów nadal szwankuje, ale Panie radzą sobie doskonale :D
W ramach powtórek była też i Bassa Toscana – tu Hrabia cierpiał, bo dostawał po rękach i to od młodszej i mniejszej od siebie osóbki :P  Spagnioletta na 2, Torneo Amoroso i La Battaglia prawie z zamkniętymi oczami, a i tak największą furorę zrobiła Bassa Pompilia, która jest naszym typem na BISY ;) Podczas rytualnego piwa  - wpadło nam do głowy parę pomysłów na pokazy. Niecnych pomysłów! sesesese :evil:

Tagi: , , , , , , , ,

Jedna odpowiedź do “A moc jest z nami …”

  1. Hrabia pisze:

    Bo moc jest z nami :D

Dodaj odpowiedź