Nie do wiary, od dwóch tygodni nie było Reale!


Ela, 13 kwietnia 2010

Wiosna zrobiła coś dziwnego z pogodą – powietrze, z początku wyglądające niewinnie, zaczęło się elektryzować, aż w końcu rozpętała się burza. Całkiem duża burza z piorunami, które latały po sali i robiły mnóstwo huku. Na szczęście, jak wiadomo, po burzy przychodzi słońce, w którego roli wystąpiła Chastelana, tym razem dotańczona do końca. I chyba nawet całkiem znośnie :) .

Z wiadomej okazji po raz kolejny podeszliśmy do Zestawu Standardowego – McAmoroso, sałatka z Voltati i Fiore de Virtu  (panowie zachodzili mniej więcej równo ze słońcem), na deser Gioioso i Fortunosa (obowiązkowo do picia we czwórkę!).

Za tydzień nastąpi zapewne wielka rewolucja w repertuarze, ponieważ ten umiemy już tak dobrze, że wychodzi coraz gorzej.

A Gosi i Puencie, którzy w sobotę zamierzają się uroczyście zaobrączkować, życzymy wszystkiego najlepszego na tak zwanej nowej drodze życia i najpiękniejszego weselnego tańca w okolicy :) .

Tagi: , , , ,

3 odpowiedzi do “Nie do wiary, od dwóch tygodni nie było Reale!”

  1. M pisze:

    Gosi i Puencie życzę wspaniałej pogody w dniu ślubu i wielu miodowych dni :)

    ps. No widzę Elu kolejny blog opanowany ;)

  2. Asik pisze:

    oj niestety idzie coraz gorzej i trzeba wrócić do podstaw, ale mam nadzieję, że emocje po ślubie wszystkim ochłoną :>

  3. Basia pisze:

    taaa, komu ochłoną temu ochłoną… ;)

Dodaj odpowiedź