Ciastolana


Asik, 24 marca 2010

Wczoraj na treningu mieliśmy ze Słodkim lekko uszczypliwy humor :) A co, w końcu przyszła wiosna to i wszystkim więcej się chce. Zdziwienie wywołało parę ćwiczeń na rozgrzewce, usłyszałam nawet pytanie: „jak Ty to robisz?” Nie wiem, po prostu samo wychodzi.

Było nas aż 8 osób, więc powtórzyliśmy Pizocharę. Za 3 razem wyszło nawet równo. Choć liczenie 11 doppi przyprawia co niektórych o zawroty głowy. Specjalnie dla Puentów ćwiczyliśmy Chastelanę. Tu obrót nie w tę stronę, za szybkie ripresy albo nieładne continenze, ale może kiedyś będzie dobrze ;)

Gosia denerwowała się, że Puenta na nią nie patrzy, ale w końcu będzie patrzył do końca życia – raz może sobie odpuścić ;) Dla powtórki: Fortunosa, Fiore de Vertu, Voltati a dla wytrwałych na zakończenie Anello.

Na zakończenie poszliśmy na urodzinowe piwo z Baśkiem, której jeszcze raz życzymy… ona wie czego :D

Tagi: , , , ,

2 odpowiedzi do “Ciastolana”

  1. Basia pisze:

    oj. wydaje mi się, że „Ciastolana” świetnie określa naszą Chastelanę….

  2. Asik pisze:

    Jeszcze sporo ugniatania przed nami :)

Dodaj odpowiedź