Zaległy wtorek


Asik, 24 lutego 2010

Ponieważ Hrabia nalegał to, co ja też opiszę:) Rozgrzewka była we wtorek nietypowa, bo do całkiem innej muzyki, ale bawiliśmy się jak nigdy tak jak w Candy shop ;) Zaczęliśmy od powtórzenia Pizochary na 8 osób. Rurak dołączył w samą porę :D

Potem próby z Chastelaną. Nawet przy zgaszonym świetle… Cóż radzę nie sprawdzać korków w trakcie treningu, bo to się źle kończy, choć odkryliśmy w sobie żyłkę poszukiwaczy skarbów. :>
Dalej Fortunosa dla zaznajomionych, Voltati in Ca Rosina, Fiore de Vertu, Amoroso – dla chwili oddechu dla innych i oczywiście Principessa – to już dla jeszcze bardziej wtajemniczonych.

A na koniec Puenta rozdawał dziwne tajemnicze papierki

2 odpowiedzi do “Zaległy wtorek”

  1. Hrabia pisze:

    No!

  2. Basia pisze:

    no przynajmniej się nauczymy tańczyć w każdych warunkach ;)

Dodaj odpowiedź