Dzisiaj już w większym składzie, i nawet z nadmiarem Pań przystąpiliśmy do rozgrzewki. Z racji, że w planach była Volta, to musieliśmy zrobić zestaw ćwiczeń na wzmocnienie pleców, coby Panom kręgosłup nie trzasł
lub Panie nie byłe za miętkie w biodrach
Po rozgrzewce Alemana z jednym Panem, bo Asik chyba wróciła z urlopu nabuzowana testosteronem (????) i chętnie występowała w roli pana.
Pomiędzy tańcami niesamowitym wzięciem cieszyły się pozostawione na sali baloniki, czasami aż za dużym.
Dalej Bariera, która za pierwszym razem okazała się barierą nie do przejścia. Co ja poradzę, że mam złą nogę
(zła noga, zła) Za drugim razem już wyszło całkiem, całkiem.
Potem przyszła kolej na Ansalone w różnych konfiguracjach.
Kolejna była Bassa Goiosa, na początek powtórka z lektorem przy muzyce. No i przyszedł czas gdy Asik spełniła swoją groźbę i zrobiliśmy Bassę bez lektora po raz pierwszy. Wbrew pozorom wyszło całkiem nieźle.
Po Bazie przyszedł czas na Voltę. Po powtórce na sucho, całość z muzyką. Było dużo fruwania, skakania i sapania. Niestety miłośnika sapania i dyszenia nie było :/
Bo tych wszystkich kiloVoltach trzeba było się rozładować, uczyniliśmy to przy Belli Goiosie. Asik dla uzupełnienia drugiego setu zaproponowała laskę z niezłymi balonami
Z dość znanych powodów Bartek musiał odmówić jej wstępu do swojego setu.
Po Belli gruntowne powtórzenia Torneo Amoroso, bo to dość ładnie wyglądający taniec, a nie wszyscy go znają na wyrywki.
Na koniec na dobicie kolejny raz Volta i do domu.
Ciąg dalszy naszych zmagań z tańcem już wkrótce.
Hrabia
Tagi: Alemana, Ansalone, Barriera, Bella Goiosa, Bessa Goiosa, Torneo Amoroso, Volta
Ćwiczenie na wzmocnienie dobra rzecz, a baloniki były fajne
Hrabia się zestarzał to narzeka i mówi, że mu plecy trzasną – już ten wiek, już ten wiek
:P:P
Oj, a sufit nisko