Dzisiaj na treningu, po krótkiej rozgrzewce, Reale, Amoroso, potem większość się pojawiła i mogliśmy poćwiczyć Fiore de Vertu. Wszyscy patrzyliśmy na rękę Basi, ale nie wiem czy ktoś za 1 razem zauważył to, co miał :p Potem nauka szybka Pizochary. Rurak i ja wcinaliśmy ciastka, a inni się męczyli, oj męczyli…
Żeby nie było nudno wprowadziliśmy naukę Chastelany – na specjalne życzenie Państwa Puentów. Ale jeśli ma to być nauczone dobrze i tak jakby chcieli – dyscyplina musi być większa. Ja wiem, wszyscy nie widzieli się po dłuuugiej przerwie, ale czas wziąć się ostro do roboty!!!
Wasza Harpia ;p
No to na takim treningu ktoś mało kalorii spalił
Mi to akurat wiele nie zaszkodzi
rurak – ciasteczkowy potwór
Potwór to mało powiedziane…