dzisiaj na rozgrzewce mieliśmy nieoczekiwanego gościa rozwieszającego dekoracje. Widok z drabiny na nasze wygibasy musiał być intrygujący. Zaczęliśmy od Spagnioletty. Najpierw na 2, potem na 3, aż wreszcie wersja łączona. system motywacyjny ył inny niż obiecane cukierki – za każdy błąd koniec muzyki i zaczynamy od początku.
Dla rozluźneinia obie Gagliardy, z wersją Asikowo-przestrzenną
Na koniec największy kąsek – Celeste Giglio. Próbowaliśmy wariacje gagliardy do muzyki i szło nam całkiem nieźle
Hrabia będzie musiał nadrobić. Przy rozliczaniu – jedni dyszeli, a innym myliły się nogi. Na zakończenie całość z muzyką aż do gagliardy
i wtedy padło pytanie: “A co będzie dalej…”
Dalsza część za tydzień! Dla wytrwałych
Tagi: Celeste Giglio, Gagliarda, Spagnioletta
Jak to wytrwałych wypraszamy sobie
sekcja Toruńsko-wyjazdowa protestuje, prawda ?
prawda!
Oj no, patrząc na nasze zakłady, jak tak dalej pójdzie to tylko dla 3, ale dla Was potem powtórzymy!
Za to za tydzień nie ma szans na kumulację i wielką wygraną
ale kumulacje i wielkie wygrane są potrzebne, żeby nazbierać na motywujące cukierki!
i jak nie będziecie się bez nas uczyli dalszej części Celeste Giglio, to może przywieziemy wam pierniki.
Ja już się o nic nie martwię. W Toruniu jest na prawdę cool.
Tak jest zdecydowanie cool (czyli zaj… zimno ;-D)
Hrabio! Mordka Ci się zmieniła
buu… poprzednia jest lepsza :>
)) Anett pamiętaj o nas :>
Ja chcę pierniki!
Pierniki, pierniki, tu jest tak zimno, że ja pierniczę. Mordka to pewnie też od zimna mi się zmieniła
Ale dziś to już będzie upalnie – rano -9
Nie wiem, czy przy takim żarze wytrzymamy
Co Was nie zabije to wzmocni! :>
Taa
co was nie zabije, to sprawi, że będziecie dziwniejsi…