Przykładanie się


Hrabia, 18 stycznia 2010

Rozgrzewka i zaraz potem Barriera i Alemana dla przypomnienia. Co by za dużo energii nie tracić na przypominanie wzięliśmy się za Voltę.  Ktoś musi się bardziej przykładać … do Volty oczywiście. Dla odpoczynku zrobiliśmy Ansalone, i okazało się że chyba z każdym razem wychodzi gorzej O.o

Potem znowu Volta i Bataglia na zakończenie. No i na koniec pooglądaliśmy robaczki i zakończyliśmy trening.
Hrabia

Tagi: , , , ,

Jedna odpowiedź do “Przykładanie się”

  1. Bartek F. pisze:

    Ansalone może i za każdym razej gorzej wychodził, ale pierwszy nie zawsze był tragiczny ;-)

    No, a Volta coraz fajniejsza :-) i stygmaty już tak nie piętnują… :-D

Dodaj odpowiedź