Dzisiaj był zły dzień prowadzącej. Na początku pojawiły się tylko 3 osoby – tylko albo aż. Tym punktualnym dziękuję za przybycie ![]()
Nie było pełnej werwy i szału rozgrzewki, ale rozciąganie przy kąśliwych złośliwościach i liczeniu palców
Gdy już zabieraliśmy się za powtórzenie Volatati in Ca Rosina – dołączyła Basiek i Ela. Całość na dwie trójki szła całkiem nieźle, tu i ówdzie można by to jeszcze podciągnąć. W trakcie doszła jeszcze Agnieszka i szybko wchodząc w taniec musiała się połapać, która to prawa a która lewa. Dalej Amoroso, w różnych konfiguracjach – choć Basiek nie chciała wymieniać Ruraka, więc został Panią
Ale jak tańczyliśmy w mercedesie, był na powrót sobą
Dlatego potem było Reale, gdzie Basia – tym razem bez Słodkiego prowadziła korowód. Zakończyła dygresją, że może uszyje sobie strój męski, ale to wtedy grał by Markizę?!
Próbowaliśmy wyrównać linie w Fiore de Vertu, a potem już całkowicie gubiliśmy się w Pizocharze…
Tagi: Amoroso, Fiore de Vertu, Pizochara, Reale, Voltati in Ca Rosina
oj gubiliśmy się gubiliśmy w tej Pizocharze ^^ nastepnym razem bedzie lepiej
A Ruraczek był fajną panią ^^
Basiek – trzymam za słowo
Ja tam wolę jak Rurak jest sobą, ale teraz rozumiem czemu Wam było w parze tak wesoło
No cóz, może właśnie Rurak powinien zagrać Markizę?
mogę pomóc w stylizacji
Teraz to można o tym tylko pomarzyć – niestety
Cóż, trudno, najwyżej sobie pomarzę
No i znów będę musiała umierać…
Hmmm… umierać z powodu marzeń za Rurakiem?! Tego jeszcze nie było
Ej no! Przecież brak Ruraka w wersji kobiecej to taka strata dla ludzkości!!!
Hmm, może powinienem się przekwalifikować? :>