Rurrrrakk…


Asik, 12 stycznia 2010

Dzisiaj był zły dzień prowadzącej. Na początku pojawiły się tylko 3 osoby – tylko albo aż. Tym punktualnym dziękuję za przybycie :)
Nie było pełnej werwy i szału rozgrzewki, ale rozciąganie przy kąśliwych złośliwościach i liczeniu palców :P Gdy już zabieraliśmy się za powtórzenie Volatati in Ca Rosina – dołączyła Basiek i Ela. Całość na dwie trójki szła całkiem nieźle, tu i ówdzie można by to jeszcze podciągnąć. W trakcie doszła jeszcze Agnieszka i szybko wchodząc w taniec musiała się połapać, która to prawa a która lewa. Dalej Amoroso, w różnych konfiguracjach – choć Basiek nie chciała wymieniać Ruraka, więc został Panią :P Ale jak tańczyliśmy w mercedesie, był na powrót sobą :( Dlatego potem było Reale, gdzie Basia – tym razem bez Słodkiego prowadziła korowód. Zakończyła dygresją, że może uszyje sobie strój męski, ale to wtedy grał by Markizę?!

Próbowaliśmy wyrównać linie w Fiore de Vertu, a potem już całkowicie gubiliśmy się w Pizocharze…

Tagi: , , , ,

8 odpowiedzi do “Rurrrrakk…”

  1. basiek pisze:

    oj gubiliśmy się gubiliśmy w tej Pizocharze ^^ nastepnym razem bedzie lepiej :)
    A Ruraczek był fajną panią ^^ :)

  2. Asik pisze:

    Basiek – trzymam za słowo ;) Ja tam wolę jak Rurak jest sobą, ale teraz rozumiem czemu Wam było w parze tak wesoło ;)

  3. Basia pisze:

    No cóz, może właśnie Rurak powinien zagrać Markizę? :P mogę pomóc w stylizacji :P

  4. Asik pisze:

    Teraz to można o tym tylko pomarzyć – niestety :(

  5. Basia pisze:

    Cóż, trudno, najwyżej sobie pomarzę ;)
    No i znów będę musiała umierać… ;)

  6. Asik pisze:

    Hmmm… umierać z powodu marzeń za Rurakiem?! Tego jeszcze nie było ;)

  7. Basia pisze:

    Ej no! Przecież brak Ruraka w wersji kobiecej to taka strata dla ludzkości!!!

  8. rurak pisze:

    Hmm, może powinienem się przekwalifikować? :>

Dodaj odpowiedź