Spagnoletta na 3 pary i komplikacje w Celeste Giglio


Hrabia, 6 stycznia 2010

Dzisiejszy trening rozpoczęliśmy w nieco okrojonym składzie z powodu zapowiedzianego lub niezapowiedzianego spóźnienia się paru osób :/

Jak zwykle zaczęliśmy od Galliard na dogrzanie (niektórym nie pomogło :P )

Potem mój pomysł Spagnoletta na trzy pary. Mimo niezłego namieszania w kolejności zwrotek wrażenia większości były raczej pozytywne, prawda }:->

Niestety później nieopatrznie zaproponowałem powtórzenie Alty Reginy. Udało się w miarę ją powtórzyć mimo, że wystąpiły jakieś problemy z dochodzeniem (za wcześnie, za późno, za często ;) )

Potem dla odstresowania So ben mi chi cha….

No i danie główne Celeste Giglio. Po powtórzeniu pierwszych dwóch zwrotek, przystąpiliśmy do wałkowania części galliardowej. No i może za miesiąc albo dwa w końcu się jej nauczymy. No ciężko będzie, ale jakiś kawałek tekstu nas nie pokona.

Tyle na dziś część nie jawna treningu toczyła się na piwie więc o niej nie będę informował }:->

Hrabia

6 odpowiedzi do “Spagnoletta na 3 pary i komplikacje w Celeste Giglio”

  1. Asik pisze:

    Ano nie pomogło, nie pomogło – bo ja zimna jak lód jestem z założenia :P
    Hrabio i może tak więcej wiary w nas, może szybciej nam się uda niż za miesiąc?! :>

  2. Hrabia pisze:

    Ten miesiąc to właśnie moja wersja z wiarą :P

  3. Asik pisze:

    ech… a co się stało z ludzkim optymizmem :(

  4. Hrabia pisze:

    Jakichś obcych trudnych słów używasz O.o

  5. Bartek F. pisze:

    Hrabio, chodzi ci o słowo „ludzki”? :-P

    A co do Celeste Hrabia ma rację z tym miesiącem – przecież na jednych środowych zajęciach połowy składu nie będzie :-)
    To tydzień w plecy :-)

  6. Hrabia pisze:

    Możemy nadrobić to na obozie ;)

Dodaj odpowiedź