Dzisiaj mieliśmy ambitny cel, ale po kolei. Po rozgrzewce jak zwykle dogrzewaliśmy się przy Galliardach. Mimo, że niektórzy zostali podeptani wyszło w miarę dobrze i wszyscy podnieśli sobie temperaturę ciała i nie krzyczeli, że marzną. (mam w planach wydłużenie rozgrzewki o parę ćwiczeń ogólno-rozwojowych, ale ciiiiiiiii)
Do kompletu przypomnieliśmy sobie Passo z wariacjami metodą piramidalną.
Dalej zabraliśmy się za Spagnolettę na trójkę i biedna Asik musiała odpowiadać na masę kłopotliwych pytań kogo, jak którym łańcuchem i z której strony. Mimo pewnych trudności udało nam się przerobić cały układ. Będzie nam potrzebny w paru kawałkach do Ultimate Spagnoletty
Po tych zmaganiach dla drobnego odstresowania Chiara Stella i Batagllia. Na koniec danie główne pierwsza zwrotka Celeste Giglio. Po paru próbach udało się Asikowi ustalić rytm pierwszej zwrotki i wszyscy z grubsza załapali jak to idzie. Na następnych zajęciach ciąg dalszy Celeste Giglio i mam nadzieje Ultimate Spagnoletta.
Po tym wszystkim w prawie całym składzie udaliśmy się na piwo ( Chosia się do nas nie przyznaje :/ )
Uważajcie na jeże potraktowane saperką
Hrabia
Tagi: Bataglia, Celeste Giglio, Chiara Stella, Galliarda, Passo e Mezzo, Spagnoletta
Poczekajmy na Upgrade kroków wprowadzanych stopniowo
A ja tracę wiarę w moje możliwości pedagogiczne
A za to podeptanie biednych małych stworzeń to Rurak ma minusa!
A Celeste fajne jest – bardzo mi się podoba – odpręża mózg
Wielki Zły Asik
no z tym Wielki to juz pojechałaś
No bardzo wysoko pojechała ;D