dzisiaj nauczyliśmy się nowego tańca, mimo oporów ze strony co po niektórych, że skoro taniec mi się podoba to innym pewnie nie. Gdy skończyły się narzekania to i piva szły lepiej
Zatańczyliśmy Pizocharę na 8 osób. Panowie oglądali Panie i na odwrót
Potem usłyszałam, że to jaki poziom ma moja grupa wynika z mojej własnej winy i drobnej pomyłki podczas nauki – ale cóż każdy jest tylko człowiekiem i odpowiada za siebie
Dla powtórki Voltati in Ca Rosina – z próbą gry aktorskiej, Colonesse – które z treningu na trening idzie gorze niż lepiej, ech.. gdzie te czasy?! Nawet koleżanka Puenty, która nas odwiedziła powiedziała, że w zeszłym roku było równiej i lepiej, ale jak widać starość nie radość
:P
Na koniec Bi alte di Castiglia i Principessa – tu niektórym abonament na marudzenie się wyczerpał. Za tydzień nie ma zajęć, a za 2 spotykamy się na zajęciach technicznych z wyjściem po…
Tagi: Bi alte di Castiglia, Colonesse, Pizochara, Principessa, Voltati in Ca Rosina
Jak piwa na treningu robicie to może zacznę chodzić na XV-tańce ;D
mhmmm… obiecanki macanki, uwierzę jak zobaczę
CO, ŻE NIBY JA NIE PRZYJDĘ !!!
we wtorki mam inne trening na których muszę raczej być, bo co to za trening bez prowadzącego
No właściwie to tak
ale 12 piw na 8 osób – to nie wychodzi zbyt wiele na osobę
Aż się zastanawiam, czy może nie spróbować zdążyć 29 na trening