Nowy dzień, nowe wyzwania i nowy zapał do pracy i rozgrzewki
Poznaliśmy dzisiaj nowego branla, a potem do pracy, rodacy. W 6-cio osobowym składzie, silnej ekipy pod wezwaniem … powtórzyliśmy szlagiery w nowych konfiguracjach i szlifowaliśmy kroki. Na początek Reale na 3 wolno chodzące pary, potem Collonesse  - tu zwracamy uwagę na bliższe obroty i ramionka!!! W Voltati in Ca Rosina – wysnułam swoją wizję odnośnie interpretacji tańca i ułożenia w przestrzeni, linie, zadziorne continenze i pełne bąbelki w obrocie. Niektórzy muszą wyćwiczyć piva by nie wyglądały jak kulawe lisy
, inni dociąganie ripres, proste trzymanie kręgosłupa w Riverenzie i inne drobiazgi
Potem update do wyższego levelu i taniec przy szybszej muzyce. Przecież nie myśleliście, że aż tak łatwo będzie ![]()
Na koniec Bi alte di Castiglia i próba zabawy tańcem, nie wiem czy udana, ale próbować trzeba… Â Na odprężenie poszliśmy świętować urodziny Basi przy piwie – naj, naj, naj i dużo tańca w życiu
A za tydzień kto wie, ale może poskaczemy więcej na rozgrzewce !
Tagi: Bi alte di Castiglia, Collonesse, Reale, Voltati in Ca Rosina
Bi alte to chyba pierwszy piętnastkowy taniec przy którym naprawdę się bawię
Jeszcze trochę i xv-wieczne tańce zaczną mi się podobać
Ruraku!
nie wierzę!!! cóż za wyznania – cieszy mnie to, ale czemu akurat ten???
Czemu ten? Bo tak
No ja też nie wierzę!!!!
Rurak, abonament na marudzenie Ci się wyczerpał!!!
Żeby nie było że nie odpowiedziałem…
abonament wcale mi się nie wyczerpał, tylko miałem lepszy dzień, a nie wykorzystane minuty marudzenia i tak przechodzą na następny miesiąc