Na poniedziałkowym treningu grupa początkująca zjawiła się we wstrząsająco licznym jednoosobowym składzie… pierwszy raz uczących było więcej niż uczonych… ale nic to! daliśmy radę i Ela poznała dwa nowe tańce. I w związku z tym została naszym Alcestem
(kto zna Mikołajka ten wie o co cho
) do zobaczenia za tydzień.
2:1
Goska, 8 grudnia 2009
chyba jednak wolę byc Ananiaszem, chociaż zdarza mi się czasami zakrada do lodówki
Czyżby żniwo świńskiej grypy O.o
Nie strasz Hrabio. Niektórzy ze zwykłej dopiero co wyszli na dobre.