So Bien po raz …


Asik, 11 marca 2009

Wczoraj na treningu zrobiliśmy trochę bardziej męczącą rozgrzewkę niż zwykle i zabraliśmy się do pracy. Specjalnie dla hrabiego powtórzyliśmy branle d’Ecosse – tam naprawdę wszystko słychać w muzyce! :) Z Rurakiem zastanawiamy się czy nie podkręcić muzyki by była szybsza!

Potem powtórzyliśmy So Bien … i zatańczyliśmy do 3 różnych muzyk, w ramach wycisku ćwiczyliśmy Chiara Stellę ze szczególnym zwróceniem uwagi na trabuchetta, które należy NASKAKIWAĆ i nie kręcić bioderkami przy tym ;) Po małej wprawce technicznej powtórzyliśmy Passo E Mezzo, żeby dobić pamięć i nasze nóżki oraz tańczyliśmy Laurę Suavę! Idzie coraz lepiej, ale solówki Panów wymagają wyszlifowania!

Na koniec odprężyliśmy się przy zbieraniu Patyczków, czyli Picking Up the Sticks. W niedzielę bierzemy się za ostrzejsze ćwiczenie techniki }:-)

Tagi: , , ,

6 odpowiedzi do “So Bien po raz …”

  1. Hrabia La'Menta pisze:

    To panowie który na solo, co byśmy je sobie podszlifowali :D

  2. Żukowa pisze:

    No widzę, że powinnam częściej opuszczać zajęcia- Asik będzie się wyżywać technicznie :twisted:

  3. Asik pisze:

    Żuczku! to nie dlatego, że Ciebie nie było! :twisted: kwestia odpowiedniego humoru i nastwienia po pracy ;)
    Co nie zmienia faktu, że też byś nas czasem mogła pomęczyć!

  4. joolita pisze:

    Wiem, że się narażam właśnie, ale mzd to powinniśmy częściej dostawać rozgrzewkowy wycisk, coby do reszty nie zgnuśnieć.
    Chiarastelli za to nienawidzę jak zarazy i postuluję totalny zakaz jej wykonywania. o. 8)

  5. Asik pisze:

    ja bardzo chętnię – co by nadgonić ten kawałek do podłogi, co mi brakuje – Żuk wie o co chodzi :D

  6. Asia pisze:

    Oj Asik prawie wszyscy widzieli brakujący kawałek do podłogi ;)

Dodaj odpowiedź