Wczoraj na treningu zrobiliśmy trochę bardziej męczącą rozgrzewkę niż zwykle i zabraliśmy się do pracy. Specjalnie dla hrabiego powtórzyliśmy branle d’Ecosse – tam naprawdę wszystko słychać w muzyce!
Z Rurakiem zastanawiamy się czy nie podkręcić muzyki by była szybsza!
Potem powtórzyliśmy So Bien … i zatańczyliśmy do 3 różnych muzyk, w ramach wycisku ćwiczyliśmy Chiara Stellę ze szczególnym zwróceniem uwagi na trabuchetta, które należy NASKAKIWAĆ i nie kręcić bioderkami przy tym
Po małej wprawce technicznej powtórzyliśmy Passo E Mezzo, żeby dobić pamięć i nasze nóżki oraz tańczyliśmy Laurę Suavę! Idzie coraz lepiej, ale solówki Panów wymagają wyszlifowania!
Na koniec odprężyliśmy się przy zbieraniu Patyczków, czyli Picking Up the Sticks. W niedzielę bierzemy się za ostrzejsze ćwiczenie techniki }:-)
Tagi: Chiara Stella, Laura Suave, Passo e Mezzo, So Ben Mi Chi Cha Buon Tempo
To panowie który na solo, co byśmy je sobie podszlifowali
No widzę, że powinnam częściej opuszczać zajęcia- Asik będzie się wyżywać technicznie
Żuczku! to nie dlatego, że Ciebie nie było!
kwestia odpowiedniego humoru i nastwienia po pracy 
Co nie zmienia faktu, że też byś nas czasem mogła pomęczyć!
Wiem, że się narażam właśnie, ale mzd to powinniśmy częściej dostawać rozgrzewkowy wycisk, coby do reszty nie zgnuśnieć.
Chiarastelli za to nienawidzę jak zarazy i postuluję totalny zakaz jej wykonywania. o.
ja bardzo chętnię – co by nadgonić ten kawałek do podłogi, co mi brakuje – Żuk wie o co chodzi
Oj Asik prawie wszyscy widzieli brakujący kawałek do podłogi