Basia, 2 lipca 2010
Na ostatnim wtorkowym treningu humor raczej nam dopisywał. Jednak pojawiły się głosy, że oto wreszcie można sobie odpocząć po roku wytężonej pracy… Mimo to wzięliśmy się do roboty i powtórzyliśmy tańce na kolejny już pokaz – jednak dziury w pamięci były, nawet po tych wielu miesiącach treningów. Dla wyszlifowania repertuaru dla składów trzyosobowych powtórzyliśmy tańce na pary i trójki – Rostiboli Gioioso, Bi alte, Berliguardo, Amoroso… Może zabrakło trochę skupienia i motywacji, bo każdy obracał się w inną stronę i klękał na inne kolano – dopiero po uzgodnieniu wersji Bi alte zaczęło wyglądać spójnie.
Na dokładkę zatańczyliśmy jeszcze Fiore de Virtu, Fortunosę i przetestowaliśmy nową muzykę do Anello, która przypadła nam bardzo do gustu – wszystkie kroki są dobrze zaakcentowane i nawet ci, którzy z rytmiką są na bakier i prawie nigdy nie słyszą “strunek” wiedzą, co kiedy zatańczyć.
No i nadszedł czas na rozstanie i szansa, byśmy od siebie trochę odpoczęli (ale nie na długo, znów zobaczymy się przecież na Grunwaldzie).Niektórzy już z niecierpliwością oczekują nowych treningów i mają nadzieję, że pełni zapału i chęci do pracy znów zaczniemy zgłębiać piętnastowieczne włoskie traktaty.
A tymczasem – wszystkim życzymy wspaniałych wakacji!!!
Tagi: Amoroso, Anello, Bi alte di Castiglia, Fiore de Vertu, Fortunosa, Gioioso, Voltati in Ca Rosina
Zaszufladkowany do XV-wieczne | Brak komentarzy »
Asik, 30 czerwca 2010
27 czerwca odbyły się ostatnie regularne przed wakacyjne zajęcia ATD. Po wyczerpującej sesji zdjęciowej i paleniu słońcem udało się Andrzejowi, Bartkowi, Anett, Zgosiowi i mnie dotrzeć na Inflancką.
Wszyscy byliśmy lekko śnięci, ale Hrabia nie dał nam odpocząć tylko kazał tupać nóżką. Zgoś się zbuntowała i turlała na piłce
Zaczęliśmy od… no właśnie od czego?! Nie pamiętam ;/
Za to potem było Passo E Mezzo, Passo E Mezzo, Passo E Mezzo. Przerwa na Chiarę Stellę z zazębianiem, Alemanę d’Amorę i potem dla odmiany Passo E Mezzo
Ale coś nam nóżki się plączą i odmawiały posłuszeństwa.
Była tez próba tańców Fochmistrzowych
Spagnioletta, Gagliarda, Chiara z mieczykami. Ba! wreszcie faceci mieli ze sobą porządną broń – od razu brzmi i wygląda to lepiej. Piałyśmy ze Zgosiem z zachwytu 
Ansalone na 3 czy wyszło równo nie wiemy, ale wierzymy Anett, Bartkowi i Hrabiemu na słowo. Potem Ansolne na 4 i Volta. Zaczynają nam powoli wychodzić podrzuty w tempie – choć nie pozwalają mi latać wysoko ;(
I to chyba na tyle?! Pamiętam, że skończyliśmy ciut wcześniej i wywlekliśmy nasze zwłoki na piwo, gdzie dołączyli do nas Asia z Karolem. Dyskutowaliśmy, omawialiśmy wrażenia po sesji foto i opijaliśmy mój tytuł mgr.
Ja udaję się na zasłużony odpoczynek i przynajmniej 2 tygodniowe “wakacje” – męcząc innych na warsztatach na Grunwaldzie.
Zwariowany Asik
Tagi: Alemana d'Amore, Ansalone, Chiara Stella, Gagliarda, Passo e Mezzo, Spagnioletta
Zaszufladkowany do Grupa zaawansowana, Tańce | 4 komentarzy »
Anett, 28 czerwca 2010
Z racji tego, że za nami kolejny już trening, a ja jeszcze nie zrobiłam wpisu środowego – czym prędzej poprawiam mój błąd. Pamięć już jednak nie ta, a środa była tak dawno, więc wszystkiego nie pamiętam
Zaczęliśmy tradycyjnie od rozgrzewki i od tańców na rozruszanie. Na pewno zatańczyliśmy Passo e Mezzo (nie raz, bo ciągle się komuś nóżki plączą) oraz Celeste Giglio, w którym czujna Zgoś zaobserwowała, że trochę się miotamy i na dodatek każdy w innym tempie. Cóż, może się poprawi, po powakacyjnym przestudiowaniu na nowo traktatów.
W dalszej części, z racji zbliżającego się wielkimi krokami Korowodu, przystąpiliśmy do ćwiczenia Fechtmistrza. Tekst nadal nie zapamiętany, a poza tym, jak słusznie zauważyła widownia w postaci Zgosia i Asika – wszyscy powinni mówić znacznie wolniej i znacznie głośniej (Asia może i nam powinna zrobić ćwiczenia z dykcji w wolnej chwili). Odtańczyliśmy wspólnie z Hrabią Spagnolettę, później Chiara Stellę, gdzie znowu Zgoś zauważyła, że jeśli już chcemy mieć w rękach broń, to powinniśmy używać jej poprawnie, czyli prostować rękę w łokciu. Bartek z Hrabią odtańczyli też swoją nowo ułożoną Galliardę, po czym na zgodę zatańczyliśmy Ansalone. Uwaga na plus – zmieściliśmy się na określonej przestrzeni, bo wielkiej sceny raczej mieć nie będziemy.
Po chwili oczekiwania, podczas której wszyscy zdążyliśmy odtańczyć Galliardę, dołączyli też do nas Asia z Karolem. Przeszliśmy więc płynnie do Żurawia i Czapli. Zalecający się Żuraw zaprosił Czaplę do Laury, po czym ona uganiała się zanim w Torneo Amoroso. Pomimo popisów w Galliardzie i chodzenia tą samą drogą, naszym bohaterom nie udało się pobrać i tym razem.
Po tańcach tradycyjnie poszliśmy prowadzić twórcze rozmowy na piwie, gdzie roztrząsaliśmy prawne zawiłości utworzenia Stowarzyszenia i Fundacji.
Tyle pamiętam, młodszych i niepotrzebujących lecytyny proszę o uzupełnienie luk w mojej wypowiedzi.
kiepsko pamiętająca, ale pełna zapału – Anett
Tagi: Celeste Giglio, Chiara Stella, Galliarda, Laura Suave, Passo e Mezzo, Spagnoletta, Torneo Amoroso
Zaszufladkowany do Ogólne | 4 komentarzy »
Asik, 21 czerwca 2010
Wczoraj po krótkiej, aczkolwiek treściwej rozgrzewce zabraliśmy się za powtarzanie Passo E Mezzo. Niestety, pora po-obiadowa w niedzielę nie sprzyja naszym kocim ruchom. W związku z czym, musieliśmy (no też i chcieliśmy;)) powtórzyć Passo kilkukrotnie – ale chyba nawet za ostatnim razem nie było osoby, która nie popełniła by ani jednego błędu. Fluidy były nie te! Potem jeszcze Bassa Gioiosa – tu mój umysł płatał figle. Wbrew pozorom – jak się kogoś uczyło nie oznacza to, ze samemu się to świetnie pamięta…
Potem FECH(T)MISTRZ z ograniem scenek, zaznaczeniem przestrzeni i widowni i lekko krytycznymi uwagami obserwatorów: tu nie równo, tu stańcie inaczej i GŁOŚNIEJ, wyraźniej i Wooolnieeeejj ;p
W Gagliardzie Panowie odkryli, że nie wszystko się zgadza i będzie trzeba ja jeszcze delikatnie już przerobić, ale to już pikuś. W Ansalone prawie nam zmiażdżyli Anett wyimaginowaną bronią. Potem Alemana d’Amore w wersji na 3,5 kobitki i jednego Pana. Wprawiało to co poniektórych w chwile zwątpienia, ale dało radę. Potem jeszcze So Bien i czas na robaczki!
Wypompowany Asik
Tagi: Alemana d'Amore, Ansalone, Bassa Gioiosa, Chiara Stella, Gagliarda, Passo e Mezzo, So Ben Mi Chi Cha Buon Tempo, Spagnioletta
Zaszufladkowany do Grupa zaawansowana, Tańce | 9 komentarzy »
Bartek F., 17 czerwca 2010
Zapowiadało się, że środowe zajęcia odbędą się w bardzo wąskim składzie. Ale życie płata niespodzianki i na zajęcia dotarli: Hrabia, Anett, ja, a potem jeszcze Zgoś, Rurak,Asik, Asia i Karol
W związku z tak licznym składem po rozgrzewce i dogrzaniu się przy Gaglilardzie “korowodowej” ja z Hrabią powtórzyliśmy sobie Gagliardę do fechtmistrza – oj, jeszcze sporo pracy przed nami
Sami to sobie uczyniliśmy.
Potem jeszcze na roztańczenie, Celeste Giglio i Spagnoletta.
I ponieważ gdzieś w tym momencie dotarli Asia z Karolem rozpoczęły się próby przedstawień.
Na pierwszy ogień poszła “Czapla i Żuraw” – obiektywnie stwierdziliśmy, że Asi i Karolowi naprawdę fajnie wychodzi to przedstawienie
Potem przerobiliśmy “Fechtmistrza” – tu jeszcze musimy dopracować scenki, ale też chyba będzie całkiem ciekawie. Na pewno nie nazbyt długo
.
A dla odprężenia zatańczyliśmy Passo e Mezzo, Basse Toscanę, Allemanę, Chiara Stellę a także ponownie Celeste Giglio. I to by było z grubsza na tyle części pierwszej zajęć.
Po części tanecznej pełnym składem udaliśmy się na część teoretyczną :>
PS.
Pamięć mam dobrą ale krótką więc nie gwarantuję, że tańce były w tej kolejności
Wasz korespondent od siedmiu boleści.
B.F.
Tagi: Allemana, Bassa Toscana, Celeste Giglio, Chiara Stella, Gagliarda, Passo e Mezzo
Zaszufladkowany do Ogólne | 3 komentarzy »
Asik, 17 czerwca 2010
We wtorek trening zaczęliśmy jeszcze przed salą. Od wygrzewania się na słońcu i plotkowania z Rurakiem, który wpadł pożyczyć Puencie strój. W trakcie rozgrzewki, gdzie było bieganie, skakanie, bieganie, skakanie i jeszcze raz bieganie nadszedł wspomniany wcześniej Puenta i kazaliśmy mu się rozbierać i przymierzać portki!
Rozbierał się w szatni, jako że miał slipki a nie bokserki, które w jego mniemaniu nie są sexy! Ale do rzeczy… czyli do tańca: na początek wypróbowaliśmy Amoroso do innej muzyki, która okazała się być ZŁAAAAAA, więc zatańczyliśmy do normalnej 
Na specjalne życzenie Puenty przypomnieliśmy sobie Bialte di Castiglia. Szło całkiem nieźle, jak na odświeżanie tańca po tak długim czasie. Potem powtórka z Chastelany i Belriguardo – tutaj mieliśmy ćwiczenie kroków Contrapasso. Sam krok każdemu z osobna wychodzi ładnie, ale gdy stoimy w 3 – wszystko się miesza. Puenta podczas powtarzania sobie tańca został w grzeczny sposób posadzony na ławkę rezerwowych, by nie urazić jego dumny, że nic nie pamięta – czasami sprawdzę się też w roli pedagoga 
Potem same szlagiery: Fortunosa, Fiore de Vertu, Anello chyba też było, ale jakoś nie jestem tego pewna. A dla nadgorliwych na koniec jeszcze raz Bialte di Castiglia – w ramach przygotowywań do kolejnego pokazu
Tagi: Amoroso, Belriguardo, Bialte di Castiglia, Chastelana, Fiore de Vertu, Fortunosa
Zaszufladkowany do Tańce, XV-wieczne | 1 komentarz »
Hrabia, 13 czerwca 2010
Jak to zwykle w niedzielę, wieczorową porą spotkaliśmy się na tańcach. Dzisiaj skład mieliśmy na piątkę, czyli Anett, Zgoś, Asik, Bartek no i ja. Potem jeszcze dołączył Pan Oficerz, ale nie potańczyć
Po rozgrzewce przenieśliśmy się do Indii i odtańczyliśmy Basse Gioiosę w wersji Bollywodzkiej. Potem na parkiecie królowało Ansalone pod tańczone kilkakrotnie w wersji na 3 i 4 osoby.
Po tych męczarniach wzięliśmy się z Bartkiem za powtórzenie Galliardy do fechtmistrza.
Następnie powróciliśmy od pań i zatańczyliśmy sobie jeszcze Alemane, So ben …, Chiara Stelle, a nawet Dolce Fuoco Amoroso.
W między czasie podjęliśmy próbę odtańczenia Volty, tak żeby obie pary tańczyły równo. No i wyszło, że Asik się już przestawiła tylko ja jeszcze nie do końca
Po kilku .. set próbach może zacznie wychodzić.
Trening zakończyliśmy na Belli Goiosie i na ogólne (chyba) życzenie zakończyliśmy trening krótką zgrzewką.
Tyle na dziś następne doniesienia z taneczengo placu boje, we wtorek, prawda Asiku ?
Korespondent taneczny Hrabia
Zaszufladkowany do Ogólne | 4 komentarzy »
Hrabia, 10 czerwca 2010
Wczorajszego upalnego dnia spotkaliśmy się znów na tańcach. Na tańce udało się dotrzeć Anett, Asikowi, Bartkowi, Karolowi oraz mnie. Pod koniec rozgrzewki pojawił się zapowiedzianie Rurak, Asia również dołączyła, troszkę spóźniona, ale na najważniejszej części była. Zaczęliśmy jak zwykle od rozgrzewki po rozgrzewce pociliśmy się przy Galliardzie Korowodowej, Passo e Mezzo oraz Celeste Giglio. Potem zrobiliśmy pierwszą przymiarkę do Żurawia i Czapli. Karol z Asią całkiem szybko odnaleźli się w rolach i przedstawienie w ich wykonaniu ma spory potencjał.
Po różnych scenariuszowych testach powtórzylismy sobie z Bartkiem Galliardę do fechtmistrza, wciąż jest słabo, ale po paru próbach sądzę, że to ogarniemy. Po tych dziwnych wygibasach, powróciliśmy do tańczenia tego na co mialeiśmy ochotę, czyli: Bassa Toscana, Spagnoletta. Więcej tańców nie pamiętam, ale warta odnotowania jest chyba zgrzewka w rytm Sabatonu
Po tych męczarniach lepsza część
poszła na piwo, a reszta do swoich zajęć. Na piwoe pogadaliśmy jeszcze trochę o galerii, a jak kogoś wczoraj piekły uszy to pewnie też o nim
Dziękuję Państwu za uwagę i oddaje głos do studia ……………..
Hrabia
PS. Następnym razem nie przegram …
Tagi: Celeste Giglio, Chiara Stella, Galliarda, Laura Suava, Passo e Mezzo, So Ben Mi Chi Cha Buon Tempo, Torneo Amoroso
Zaszufladkowany do Ogólne | 2 komentarzy »
Bartek F., 4 czerwca 2010
W środę spotkaliśmy się w składzie nietypowym, jak na środy, bo oprócz Asika, Anett, Hrabiego i mnie na trening trafiła jeszcze Zgoś i Rurak.
Po tradycyjnej rozgrzewce na wtańczenie się przekicaliśmy Passo e Mezzo bez szaleństw wariacyjych. A potem… potem opracowywaliśmy Gagliardę na 2 osoby potrzebną do nowego przedstawienia – “Fechtmistrza”. Wspólnymi siłami udało się nam opracować całkiem znośny układ po czym w te pędy zapisaliśmy wszystko na papierze, bo jak wiadomo, pamięć każdy ma dobrą, tyle, że krótką
A potem pogoda nas wykończyła więc potańczyliśmy na rozluźnienie Laurę Suavę, Bassę Toscanę, Chiara Stellę, Celeste Giglio – niekoniecznie w tej kolejności.
Więcej tańcy nie pamiętam – to przez tę burzę co przyszła
A dalsza część treningu odbyła się na tradycyjnym kebabie, gdzie opracowywaliśmy szatański plan dla planowanej grupy początkującej
Tagi: Bassa Toscana, Celeste Giglio, Chiara Stella, Gagliarda, Laura Suave, Passo e Mezzo
Zaszufladkowany do Ogólne | 2 komentarzy »
Ela, 2 czerwca 2010
…że wczoraj nie padało. A w każdym razie nie deszcz, bo ciśnienie (taka jest wersja dla prasy) wywowało ogólną senność.
Jak zwykle od jakiegoś czasu najwięcej uwagi pochłania Belriguardo. Przerobiliśmy już contrapasso w szeregu, contrapasso w rzędzie, contrapasso solo, contrapasso z lewej, contrapasso z prawej, contrapasso w sosie własnym… A potem saltarello. Ale podobno czasem wychodziło, więc może jeszcze coś z nas wyrośnie
.
Dalej było Gioioso – wyjściowo na trzy, z przejściem w trakcie tańca do wersji na dwa (z obowiązkowym ziewaniem), Chastelana (bez niespodzianek), Petit Riens (trzy osoby dają oszałamiającą możliwość komplikacji;)), Fortunosa, Fiore de Virtu, Principessa i Voltati (nie można nie wspomnieć o mistrzowskiej improwizacji Puenty gdzieś w połowie:D).
Warto odnotować: Asik pochwaliła nas aż kilka razy
.
Tagi: Belriguardo, Fiore de Vertu, Fortunosa, Gioioso, Principessa, Voltati in Ca Rosina
Zaszufladkowany do Ogólne | 2 komentarzy »